MARYJA!

15 lat świadectwa

15 lat świadectwa

blue line

W niepokalanowskiej bazylice, w sobotę, 20 czerwca, Mszę świętą sprawowano w 15. rocznicę tragicznej śmierci europosła Filipa Adwenta, jego rodziców Joanny i Stanisława oraz córki Marii.

Mszy świętej przewodniczył infułat Jan Sikorski, a homilię wygłosił ks. Krzysztof Nalepa. Obecni byli m.in. żona Filipa Adwenta Alicja oraz dzieci Helena i Filip, minister Maciej Małecki, poseł Dominika Chorosińska oraz licznie przybyli artyści scen polskich, delegacja Zjednoczenia Organizacji Historycznych i Strzeleckich Bractwa Kurkowego Rzeczypospolitej z Krakowa i Warszawy oraz znajomi zmarłego.

Zebranych w bazylice niepokalanowskiej przywitali o. Mirosław Adaszkiewicz - kustosz sanktuarium, oraz żona Alicja. Odczytano życiorys Filipa Adwenta i list od bp. Antoniego Pacyfika Dydycza, w którym zapewnia o łączności duchowej.

Na zakończenie Mszy świętej Maciej Małecki odczytał list prezydenta Andrzeja Dudy, w którym przypomniał zasługi dla Polski zmarłego europosła.

Dominika Chorosińska odczytała kilka fragmentów jego dzieł literackich. Gniewomir Rokosz-Kuczyński wręczył Alicji Adwent, wdowie po F. Adwencie, przyznany mu pośmiertnie Krzyż Komandorski Orderu św. Jana Kantego. Głos zabrał także Tadeusz Szczyrbak - prezes Rodziny Rodła.

Duchowe przesłanie

Dziś otrzymałem takie kazanie w pracy, że mocniejszej porażki nie pamiętam. Przez godzinę "koledzy" z pracy obsypywali mnie zarzutami, które tak sami streścili: "Myślisz tylko o swojej rodzinie i o Polsce. Oddziału już nie cierpisz. Masz być przede wszystkim lekarzem." Jak ja to głęboko przeżywam, tak prędko nie wypowiem... Ale to prawda: Rodzina i Polska będą zawsze na czele. Zawożenie leków do Polski jest też moim lekarskim obowiązkiem. Zresztą cała Polska jest moją Rodziną. W szpitalu kto inny może mnie zastąpić. W domu przy Was nikt. Ślubowałem Mamusi Twojej, w kościele Św. Krzyża w Gorzowie, wierność, pomoc, wychowanie dzieci. A nie oddawanie ich, jak prawie wszyscy tutaj to robią, pierwszej spotkanej studentce do pilnowania. Ty, Mamusia, przyszłe dziecko, które się już za niedługo zapowiada, będziecie zawsze mieli pierwszeństwo. Tak mi dopomóż Bóg. Co nie znaczy, że lekceważę swój obowiązek lekarski!! Ale granice muszą być. Człowiek nie zrównoważony nie może być dobrym lekarzem.

fragment z Pamiętnika, 8 sierpnia 1987

Wczoraj rano byłem z ojcem Kazikiem w kościele u Chrystusa Króla. Weszliśmy na balkon. Podczas komunii strasznie przeżywałem śpiew i widok. Pomyślałem, jak bardzo kocham ten naród. Jak kocham te małe główeczki o jasnych włosach niewinnych dzieci. Jak kocham te staruszki w chustach i starych ubraniach, kulejące. Każda z nich mogłaby książkę o swoim życiu i cierpieniu napisać. Ich spokojne i spracowane twarze zbliżające się do ołtarza i godnie, bardzo godnie odchodzące. Między tymi dziećmi i babciami są młode, przystojne panny, Słowianki o smukłych szyjach na jasno ubrane, starannie uczesane, wyprostowane, i odchodzą od ołtarza szybkim równym krokiem ale też mają swoje problemy. Tak, mój narodzie. Taki Ty jesteś, mijasz i zostajesz a ja cię coraz bardziej kocham. I tylko pragnę Tobie służyć.

fragment z listu z 22 czerwca 1987

Kochani moi, jeśli piszę te słowa to na pewno dlatego, że jako anestezjolog muszę zawsze przewidywać to, co najgorsze, aby nie dać się zaskoczyć. [...] Gdybym miał zginać moim życzeniem jest abyście wrócili do Polski. Musicie tam wrócić bo to jest wasze, nasze miejsce i nikt się temu nie może sprzeciwić. Byłoby to pogwałceniem mojej woli. Jeżeli chodzi o mnie, chcę być pochowany w Kalwarii Pacławskiej, świętej, najbardziej kochany wątek naszej ziemi. W cieniu drewnianych chałup klasztoru Franciszkanów: nigdzie nie będzie mi lepiej, bo tam jeszcze panuje prosty i dobry duch słowiańskiej ziemi. Kocham Was i przepraszam za wszystkie grzechy, które spowodowała moja duża niedoskonałość. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus, jedyne światło.

fragment z listu-testamentu, 3 października 1988

Modlitwa Filipa Adwenta – "O odwagę do życia"

Panie,

Chciałbym należeć do ryzykantów życia.

Do tych, którzy skorzy są do oddawania swego żywota....

Jaki zresztą byłby sens życia, jak nie ten : wyzbyć się swego życia.

Niestety, jestem tylko burżujem w duchu

Produktem czasu w świecie zadżumionego mieszczaństwa,

Tęsknię za pewnością, zwolennikiem porządku jestem. A jakże.

Bezpieczeństwa pragnę dla kraju, dla rodziny, dla siebie,

Dla swej mamony, dla swej fortuny, dla swego chodnika życia!

Panie, narodziłeś się w drodze.

Umarłeś jak ostatni łotr na drzewie hańby.

Wędrowałeś przez całe życie.

Wyrwij mnie ze szponów egoizmu i wygodnictwa.

Pozwól nędznemu człowiekowi, znaczącemu się codziennie krzyżykiem,

Nie obawiać się twardego życia.

Więcej - bym nawet pracował tam, gdzie nuda i szarość,

Gdzie beznadziejność i obrzydzenie panują wszechwładnie.

Panie, przygotuj mnie do awantury jedynej, wspaniałej.

Innej od taniej przygody i heroizmu.

Do awantury, do której Ty mnie wołasz.

Narażę życie na Twoje Słowo, zaryzykuję, Panie.

A może... a może nawet to uczynię z miłości?...

Mądrość pozostawiam innym.

Powiedziałeś przecież coś o głupcach w oczach świata, idących za Tobą.

Cóż? Ja ufam Tobie, Twojej Miłości.

Inni niech się starają o zachowanie skarbów.

Twoje słowa mówią o rozdawaniu, o wyzbyciu się wszelkiej własności.

Inni niech sobie wyścielą zacisze domowe.

Ty ode mnie oczekujesz, bym szedł za Tobą w radość, cierpienie, powodzenie, klęskę,

Bym ufał nie sobie, lecz Tobie.

Bym stawiał w chrześcijańskim hazardzie, nie troszcząc się wcale o koniec.

Bym ostatecznie stawiał na Twoje Słowo.

Bym Tobie oddał życie swoje własne.

Boże, jaka to rzecz nienormalna być chrześcijaninem! (z listu do rodziny 19 maja 1986)

Kim był

Doktor Filip Adwent urodził się 31 sierpnia 1955 r. w Strasburgu, w rodzinie o polskich korzeniach. We Francji ukończył medycynę. Był świetnym lekarzem, znakomicie zarabiał, kariera stała przed nim otworem. Ale chciał czegoś więcej. Czuł się Polakiem. Tęsknił za Polską. W czasach niewoli komunistycznej organizował pomoc medyczną dla polskich szpitali. W 1996 r. zostawił zamożną Francję, a w niej swoją bezpieczną przyszłość i wrócił do Polski. Od razu włączył się w życie społeczne. W 2004 r. został posłem do Parlamentu Europejskiego.

Publicznie stawał w obronie rodziny. Z odwagą bronił życia - od poczęcia do naturalnej śmierci. Był w tych sprawach bezkompromisowy. Przestrzegał przed wyprzedażą polskiej ziemi w obce ręce. Europarlament traktował jako linię frontu, gdzie walczy się o dobro ukochanej ojczyzny. W tej walce pomagała mu znajomość kilku języków.

Filip Adwent zmarł na skutek obrażeń odniesionych w wypadku samochodowym, do jakiego doszło 18 czerwca 2005 r. w okolicach Grójca. Na miejscu zginęli jego 19-letnia córka Maria i 83-letni ojciec Stanisław. Europarlamentarzysta zmarł 8 dni później w szpitalu. Następnego dnia zmarła jego matka Jeanne, która również jechała toyotą avensis prowadzoną przez posła. Samochód oraz dwa inne pojazdy staranowała nadjeżdżająca z naprzeciwka ciężarówka. Zginęli także dwaj młodzi mężczyźni jadący polonezem bezpośrednio za europosłem.

Okoliczności wypadku nie zostały do końca wyjaśnione. Sprawca nie wyraził skruchy. Został oskarżony o nieumyślne spowodowanie śmierci i skazany na 5 lat pozbawienia wolności.

Transmisja z uroczystości:

Oprac. Teresa M. Michałek OV, Fundacja Niepokalanej

Działalność wydawnicza

Nowenna do Niepokalanej

29 listopada - 7 grudnia. 9 dni przygotowujące do dobrego przeżycia uroczystości Niepokalanego Poczęcia NMP.

Czytaj dalej...
Adwent z Rycerzykiem

Podejmij wezwanie od 30 listopada do 24 grudnia. Do wykonania zadania na poszczególne dni. Dla wytrwałych dzieci nagrody!

Czytaj dalej...
Różańcowe rekolekcje

4-6 grudnia. Niepokalanów Lasek: Różańcowe rekolekcje w ciszy i milczeniu.

Czytaj dalej...

ZWIĄZEK
MSZALNY

Każdy może zamówić intencję, która będzie dołączona do Związku Mszalnego, czyli Mszy zbiorowej sprawowanej przez 365 dni w Niepokalanowie.

ZAMÓW

PRZEKAŻ
DAROWIZNĘ

Niepokalanów pragnie kontynuować dzieło św. Maksymiliana. Każdy może wspomóc realizację tego zadania i misji.

WESPRZYJ

NAMIOT
ZAWIERZENIA

Pomóż nam postawić namiot dla pielgrzymów w Niepokalanowie.

PRZEKAŻ