Czego Maksymilian nie powiedział
Czego św. Maksymilian Kolbe nie powiedział...
błąd "kopiuj wklej"
Idę "strzelać" do szatana
Słowa, wypowiadane w kontekście odmawiania Różańca świętego, są parafrazą wypowiedzi św. Ojca Pio, który - biorąc do reki różaniec, miał mówić: "Idę strzelać do szatana".
Źródło cytatu
Mam ciągle w głowie słowa o. Pio, które kiedyś przeczytałam, że gdy brał różaniec do ręki i szedł się modlić mówił: "Idę strzelać do szatana".
Chisero do Ojca Pio: "Ojcze, po co [odmawiać] tyle różańców?". Święty z Pietralciny odpowiedział: "Chłopcze, różaniec to broń: jeśli ty nie strzelasz, strzela ten drugi [szatan]".
Wypowiedzi św. Maksymiliana
Dla św. Maksymiliana, w walce duchowej, "kulką" był Cudowny Medalik, a różaniec - mieczem.
Modlitwą, którą sama Niepokalana objawiając się w Lourdes wskazała - to różaniec św. Niechże on stanie się mieczem każdego Rycerza i Rycerki Niepokalanej, jak Jej medalik jest zabijającą zło kulką.
Matko Boska Ostrobramska,
nie masz na swym ręku Dzieciątka Jezus,
to weź mnie na swoje ręce
i przenieś szczęśliwie przez całe życie.
Powyższego cytatu nie znajdziemy ani w pismach, w konferencjach, ani we wspomnieniach Ojca Kolbego.
Święty na pewno był w Wilnie w 1925 i 1939 r. W kaplicy Matki Bożej Ostrobramskiej odprawił Mszę świętą 8 stycznia 1925 r.
Ojciec Kolbe nie używał określenia "Matka Boska"
W "Rycerzu Niepokalanej" znajdziemy kilka artykułów, w których Ojciec Kolbe nawiązuje do Matki Bożej Ostrobramskiej. W numerze czerwcowym 1923 r. wspomina o pierwszym pobycie w Wilnie i w Ostrej Bramie (RN 6(18)1923, s. 93; Pisma, 942). Zwróćmy uwagę, że Ojciec Kolbe Najśw. Maryję Pannę nazywa w nim "Matką Najświętszą", "Panią Ostrobramską" i jako "Tę, która...".
W "Pamiętniku" pod datą 20 I 1926 r. zanotował: "Byłem w Wilnie" (Pisma, 866 F).
Zamieszczając we wrześniowym numerze "Rycerza" 1935 r. artykuł o tym, jak marsz. Józef Piłsudski kochał Niepokalaną (RN 9(165)1935, s. 263; Pisma, 1104), nazywa Maryję Niepokalaną, Matką Bożą Ostrobramską, Matką Niebieską, Panią Ostrobramską, Królową Ostrobramską i Matką Bożą. Ojciec Kolbe nigdy nie nazywa Maryi "Matką Boską" - chyba że cytuje jakieś źródło lub czyjąś wypowiedź.
Podobnie, pisząc o J. Piłsudskim dla japońskich odbiorców w 1935 r. (Pisma, 1104a), mówi o Matce Bożej i obrazie Matki Bożej w Ostrej Bramie.
Niepokalana w duchowości Ojca Kolbego
Zauważmy, że Maryja, przedstawiana jako Niepokalana - czy to w figurze czy na obrazie - również zazwyczaj nie trzyma Dzieciątka Jezus. Ojciec Kolbe jednak nigdy na to nie zwracał uwagi. Nie znajdziemy żadnej wzmianki o braku Dzieciątka Jezus w rękach Niepokalanej ani w pismach, ani w konferencjach, zanotowanych przez braci.
Wczytując się w teksty Ojca Kolbego, zauważamy, że on nie tyle chciałby być przez Niepokalaną noszony jako dziecko w Jej ramionach, ile bardzo chciał być całkowicie Jej oddany jako rzecz i własność. Nie dążył do tego, by w Jej ramionach być szczęśliwym przez całe życie, lecz pragnął dla Niepokalanej cierpieć, umrzeć i być całkowicie startym na proch, i żeby jego prochy zostały rozrzucone na wietrze - z miłości do Niej i dla uświęcenia dusz. Był Jej rycerzem, gotowym do walki o dusze, by je do Chrystusa przez Niepokalaną doprowadzić. Był gotowy nawet na męczeństwo, dlatego często modlił się o tę łaskę.
Skąd cytat?
Słowa z cytatu, przypisywane św. Maksymilianowi, mógł ktoś wypowiedzieć jako dziecko.
Cytat bardziej pasuje do bł. kard. Stefana Wyszyńskiego, który jako dziecko mógł coś podobnego powiedzieć. W jego domu rodzinnym były obrazy Matki Bożej Częstochowskiej i Ostrobramskiej, które wisiały nad jego łóżkiem. Dziecko, widząc jeden obraz Maryi z Dzieciątkiem Jezus na ręku, a drugi bez Dzieciątka, mogłoby powiedzieć: "Matko Boska Ostrobramska, nie masz na swym ręku Dzieciątka Jezus, to weź mnie na swoje ręce i przenieś szczęśliwie przez całe życie".
Możemy wybudować wiele kościołów. Ale jeśli nie będziemy mieli własnych mediów, te kościoły będą puste.
Słowo "media", przejęte z j. angielskiego na określenie środków masowego przekazu, jest używane współcześnie. Nie było raczej używane za czasów św. Maksymiliana i nie występuje ono w pismach Ojca Maksymiliana. W tamtych czasach w Polsce używano słów "prasa", "radio", "literatura", "pisma", "kino", teatr" itd.
Przypisywany św. Maksymilianowi cytat nawiązuje do wypowiedzi papieża Piusa X o prasie, którą przytacza Ojciec Kolbe w referacie Akcja katolicka.
Ojciec św. Pius X 1905 r. pisze do biskupów meksykańskich: "Co się tyczy dzienników i gazet, to chciałbym raz wszystkich trzeźwo myślących przekonać, że należy wszystkimi siłami starać się, by katolicy tylko prawdziwie katolickie pisma i dzienniki trzymali. W dzisiejszych czasach jest to, moim zdaniem, najważniejsza sprawa". W roku zaś 1908 mówiąc na audiencji do duchownych wyraził się nawet silniej: "Ani lud, ani duchowieństwo nie rozumie znaczenia prasy. Powiadają, że przedtem prasy nie było, nie rozumiejąc, że czasy się zmieniły. Dobrze jest budować kościoły, mówić kazania, zakładać misje i szkoły, ale ten wszelki trud próżny będzie, jeżeli zaniedbamy najważniejszą broń dzisiejszych czasów, tj. prasę". A kardynał Pizy dodaje: "Wy głosicie kazania w niedziele, a dzienniki je głoszą co dzień, co godzinę. Wy mówicie do wiernych w kościele, a dziennik idzie za nimi do mieszkania. Wy mówicie pół godziny, albo godzinę, a dziennik nie przestaje nigdy mówić".
Oprac. Archiwum Niepokalanowa
- Zobacz też:
- Flaga Niepokalanej na Kremlu
Kłamstwo o antysemityzmie
Fałszywe oskarżenia tego, który kochał Żydów i wszystkich ludzi.