MARYJA!

Miłosierdzie Boże u Maskymiliana

Miłosierny Maksymilian

blue line
Święty Maksymilian czuł się otoczony Miłosierdziem Boga, doświadczał Bożego Miłosierdzia w swoim życiu, o którym mówił jako o darze Jezusa otrzymanym przez Niepokalaną.

Objawienia Jezusa Miłosiernego św. Faustynie są znane na całym świecie. Jednak mniej znana jest relacja św. Faustyny z Maryją jako Matką Miłosierdzia. Św. Maksymilian często nazywa Maryję Matką Miłosierdzia. Co więcej, utożsamiał misję Niepokalanej Dziewicy z Bożym Miłosierdziem. Oto kilka jego najbardziej charakterystycznych wypowiedzi w tym temacie.

Mamusia jest narzędziem Miłosierdzia Bożego, a nie sprawiedliwości. Dobry Bóg dał nam Mamusię, by nas nie karać. Bądź spokojny: oddaj się cały w ręce miłosiernej Opatrzności Bożej, to jest Niepokalanej.

Maksymilian Kolbe − Pisma, nr 852

Oddać się zupełnie, z ufnością bez granic, w ręce Miłosierdzia Bożego, którego uosobieniem z Woli Bożej jest Niepokalana. Nic sobie nie ufać, bać się siebie, a bezgranicznie zaufać Jej i w każdej okazji do złego do Niej jak dziecko do matki się zwracać, a nigdy się nie upadnie. Twierdzą święci, że kto do Matki Bożej modli się w pokusie, na pewno nie zgrzeszy, a kto przez całe życie do Niej z ufnością się zwraca, na pewno się zbawi.

Maksymilian Kolbe − Pisma, nr 1013

We wszystkim całkowicie zaufaj Miłosierdziu Bożemu, co przez Niepokalaną cię prowadzi. Resztę zostaw cudom miłosierdzia Opatrzności Bożej i Niepokalanej. Daj się w pokoju i ufności prowadzić Miłosierdziu Bożemu przez Niepokalaną.

Maksymilian Kolbe − Pisma, nr 849

Świadek miłosierdzia

Męczeńska śmierć św. Maksymiliana, w sierpniu 1941 r. w niemieckim obozie zagłady w Auschwitz, jest wymownym świadectwem miłosierdzia. Owocem życia św. Maksymiliana, oddanego Niepokalanej, było dobrowolne pójście na głodową śmierć w miejsce współwięźnia Franciszka Gajowniczka. Jerzy Bielecki - współwięzień z Auschwitz zaświadczył, że "nawet w strasznych warunkach niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Ojciec Kolbe promieniował spokojem, który nie był niczym innym, jak złożeniem nadziei w Bogu wbrew nadziei. Błędem byłoby mówienie, że Ojciec Maksymilian umarł dla jednego współwięźnia i jego rodziny. Świadectwo miłosierdzia, jakie dał zakonnik, było bowiem umocnieniem dla wielu z nas, więźniów. Oto w obozowym piekle okazało się, że prawdziwy świat istnieje jak istniał; że nasi oprawcy i mordercy nie potrafią go zniszczyć; że ten świat wcale nie zaczyna się za drutami naszego obozu, że jest i tutaj. Niejeden zaczął szukać w sobie samym tego prawdziwego świata, odnajdywał go i dzielił się nim z obozowym kolegą, by siebie i jego wzmocnić w szamotaniu się ze złem. Ojciec Kolbe dał świadectwo, że nawet w świecie, zdawałoby się bez miłosierdzia, ostatecznie zwyciężają miłość i miłosierdzie".

Dar miłosierdzia

Św. Maksymilian doświadczał Bożego Miłosierdzia w swoim życiu jako dar Pana Jezusa i Niepokalanej. Sam wspomina o tym w liście do mamy, Marianny. Gdy bowiem dowiaduje się, że jego rodzony brat Franciszek zdecydował się na opuszczenie życia zakonnego, napisał:

Biedny Franuś... Nie mogę pojąć miłosierdzia Bożego nade mną... On pierwszy prosił o przyjęcie do Zakonu... Razem przyjęliśmy pierwszą Komunię świętą; sakrament bierzmowania; razem w szkole; razem w nowicjacie; razem złożyliśmy profesję sympliczną... Przed nowicjatem ja raczej nie miałem chęci prosić o habit i jego chciałem odwieść... i wtedy była ta pamiętna chwila, kiedy idąc do O. Prowincjała, aby oświadczyć, że ja i Franuś nie chcemy wstąpić do Zakonu, usłyszałem głos dzwonka - do rozmównicy. - Opatrzność Boża w nieskończonym miłosierdziu swoim przez Niepokalaną przysłała w tej tak krytycznej chwili Mamę do rozmównicy. - I tak potargał Pan Bóg wszystkie sieci diabelskie... Zostawmy wszystko Opatrzności Bożej, w której to rękach jest cały świat i wszystkie jego wypadki.

Maksymilian Kolbe − Pisma, nr 23

Zaufanie Matce Miłosierdzia

Dla św. Maksymiliana czas pobytu na misjach w Japonii był bardzo trudny. Brakowało mu środków materialnych, ciężko przechodził zmiany klimatyczne. To w tym okresie tak źle się czuł, że doszła do Europy nieprawdziwa wiadomość o jego śmierci. W 1933 r., będąc na trudnej japońskiej ziemi, Święty napisał:

Maryja! Tak nieraz ciężko w życiu. Zdaje się, że już wyjścia żadnego nie ma. Głową muru nie przebije. I smutno, i ciężko, i straszno nieraz, i rozpaczliwie. A dlaczego? Czyż naprawdę tak straszno na świecie? Czyż Pan Bóg nie wie o wszystkim? Czyż nie jest wszechmocny? Czyż w Jego rękach nie są wszystkie prawa natury i nawet wszystkie serca ludzkie? Czyż cośkolwiek może się stać we wszechświecie, jeżeli On na to nie zezwoli?... A jeżeli zezwala, czyż może zezwolić na coś, co nie byłoby dla naszego dobra, dla większego dobra, jak największego dobra?... I gdybyśmy na chwilkę otrzymali rozum nieskończony i zrozumieli wszystkie przyczyny i skutki, nie wybralibyśmy dla nas niczego innego, tylko właśnie to, co Pan Bóg dopuszcza, bo On jako nieskończenie mądry, wie najlepiej, co dla naszej duszy lepsze, i jako nieskończenie dobry, tego tylko chce i na to tylko zezwala, co nam posłuży do większego szczęścia w niebie.

Dlaczegośmy więc czasem aż zrozpaczeni? Bo nie widzimy tego związku pomiędzy naszym szczęściem a tymi okolicznościami, co nas trapią, a nawet z powodu ciasnoty naszej głowy (wchodzi w czapkę czy kapelusz) nie możemy wszystkiego wiedzieć. Cóż więc mamy czynić? Zaufać Bogu. Przez to zaufanie, bez zrozumienia bezpośredniego rzeczy, oddajemy nawet wielką chwałę Bogu, bo uznajemy Jego mądrość, dobroć i potęgę.

Zaufajmy więc Bogu, a zaufajmy bez granic. Ufajmy, że jeżeli tylko starać się będziemy pełnić Jego Wolę, nic nas prawdziwie złego spotkać nie może, choćbyśmy i w tysiąc razy trudniejszych czasach żyli.

Więc czy nie należy starać się o odwrócenie, uchylenie trudności? Owszem, można i trzeba; o ile tylko to od nas zależy, trzeba zrobić wszystko, by usunąć trudności na drodze naszego życia, ale bez niepokoju, bez czarnego smutku, a tym bardziej rozpaczliwej bezradności. Te stany duszy nie tylko nie pomagają do rozwiązania trudności, ale czynią nas niezdolnymi do mądrej, roztropnej i rzutkiej zapobiegliwości.

Teresa M. Michałek, FN / red.


Ucieczka grzesznych
Ucieczka grzesznych

Maryjny tytuł "Ucieczka grzesznych" powiązany jest z modlitwą "Pod Twoją obronę", w której znajdujemy słowa: "uciekamy się". Świadczą one, że od najdawniejszych czasów chrześcijanie widzieli w NMP Obrończynię, schronienie przed "złymi przygodami", w tym najbardziej przed atakami i podstępami Złego, a także przed Bożym gniewem i Bożą sprawiedliwością.

Więcej

Matka Boża Królowa Aniołów
Matka Boża Królowa Aniołów

2 sierpnia czcimy Maryję jako Królową Aniołów. Kiedy wzniesiemy nasze myśli do nieba, możemy przejść pośród wszystkich dziewięciu chórów anielskich aż do samego Tronu Boga, przy którym ujrzymy Królową wszystkich tych duchów niebieskich.

Więcej

Działalność wydawnicza

Oddaj się Maryi!
Czytaj dalej...
Max Festiwal
Czytaj dalej...
Nocna Pielgrzymka
Czytaj dalej...

Ucieczka grzesznych
Ucieczka grzesznych

Maryjny tytuł "Ucieczka grzesznych" powiązany jest z modlitwą "Pod Twoją obronę", w której znajdujemy słowa: "uciekamy się". Świadczą one, że od najdawniejszych czasów chrześcijanie widzieli w NMP Obrończynię, schronienie przed "złymi przygodami", w tym najbardziej przed atakami i podstępami Złego, a także przed Bożym gniewem i Bożą sprawiedliwością.

Więcej

Matka Boża Królowa Aniołów
Matka Boża Królowa Aniołów

2 sierpnia czcimy Maryję jako Królową Aniołów. Kiedy wzniesiemy nasze myśli do nieba, możemy przejść pośród wszystkich dziewięciu chórów anielskich aż do samego Tronu Boga, przy którym ujrzymy Królową wszystkich tych duchów niebieskich.

Więcej

Związek Mszalny

Każdy może zamówić intencję, która będzie dołączona do Związku Mszalnego, czyli Mszy zbiorowej sprawowanej przez 365 dni w Niepokalanowie.

ZAMÓW

Wspieram Niepokalanów

Niepokalanów pragnie kontynuować dzieło św. Maksymiliana. Każdy może wspomóc realizację tego zadania i misji.

WESPRZYJ

Transmisja na żywo

Ponieważ transmisje on-line wymagają odpowiedniego sprzętu, prosimy o wsparcie finansowe.

PRZEKAŻ