Święto Założyciela
N, 16 sie 2026
Kiedy mówimy o św. Maksymilianie, pojawia się kilka skojarzeń: Niepokalanów, Męczennik z Auschwitz, Rycerz Niepokalanej, Rycerstwo Niepokalanej, Japonia... Najbardziej znamy św. Maksymiliana z jego heroicznego czynu w Auschwitz, kiedy oddał swoje życie za życie innego współwięźnia, Franciszka Gajowniczka. Nie wiemy za wiele skąd wziął się ten Święty, skąd miał tyle odwagi, by pójść na śmierć za innego więźnia. Ta jego siła wewnętrzna wypływała z całkowitego oddania się Niepokalanej. Ją sobie on obrał jako Panią i Matkę, przy której wzrastał, od której uczył się jak być człowiekiem, chrzescijaninem, kapłanem. Ostatecznie, zgłaszając się, by umrzeć za współwięźnia, powie, że jest kapłanem katolickim - to będzie jego tożsamość: kapłan, człowiek ofiary, człowiek zawierzenia Bogu we wszystkim, człowiek naśladujący Jezusa Chrystusa w miłości bez granic, człowiek, który wychował się na kolanach Niepokalanej.
Niezapomniane dni
Pod koniec lipca 1941 r. z obozu uciekł jeden z więźniów. W odwet za tę ucieczkę Niemcy wybrali dziesięciu ludzi na śmierć głodową. Jednym z wybranych na śmierć był Franciszek Gajowniczek, który rozpaczał, że zostawi żonę, dzieci. Tak o tym wspomina sam Gajowniczek: "Nieszczęśliwy los padł również na mnie. Ze słowami: Ach, jak żal mi żony i dzieci, które osierocam – udałem się na koniec bloku. Miałem iść do celi śmierci głodowej. Te słowa słyszał o. Maksymilian Kolbe. Wyszedł z szeregów, zbliżył się do «Lagerfuhrera» Fritzscha i usiłował ucałować jego rękę. Fritzsch zapytał tłumacza: «Czego życzy sobie ta polska świnia?» O. Kolbe, wskazując ręką na mnie, wyraził swoją chęć pójścia za mnie na śmierć. Fritzsch ruchem ręki i słowem niech wyjdzie, kazał mi wystąpić z szeregu skazańców, a moje miejsce zajął o. Maksymilian Kolbe. Za chwilę odprowadzono ich do celi śmierci, a nam kazano rozejść się na bloki…”.
Bruno Borowiec, tłumacz Bloku śmierci w Auschwitz, tak opisuje tamte dni: "W bunkrze znajdował się o. Kolbe do naga rozebrany i czekał na śmierć głodową. Zaduch był straszny, posadzka cementowa, tylko wiadro na potrzeby naturalne. Ojciec Kolbe nigdy nie narzekał. Głośno się modlił tak, że i jego współtowarzysze mogli go słyszeć i razem z nim się modlić.
Z celi, w której znajdowali się ci biedacy, słyszano codziennie głośne odprawianie modlitw, różańca i śpiewy, do których przyłączali się też więźniowie z sąsiednich cel.
Umarł po dwóch tygodniach zgładzony zastrzykiem fenolu. Ojciec Kolbe umiał pocieszyć ludzi. Współwięźniowie narzekali i w rozpaczy krzyczeli i przeklinali. Po jego słowach uspokajali się. Gdy miałem jego ciało z celi wynieść, siedział na posadzce oparty o ścianę i miał oczy otwarte. Jego ciało było czyściutkie i promieniowało. Jego twarz oblana była blaskiem pogody. Wzrok o. Kolbe był zawsze dziwnie przenikliwy. SS-mani go znieść nie mogli i krzyczeli: «Patrz na ziemię, nie na nas!» Pewnego razu, podziwiając jego męstwo za życia, mówili między sobą: «Takiego klechy, jak ten, nie mieliśmy tu jeszcze. To musi być nadzwyczajny człowiek»".
Zdobycie koron
Uroczystej Mszy św. przed południem przewodniczył o. Piotr M. Lenart - redaktor "Rycerza Młodych". W uroczystościach wzięli udział m.in. energetycy i krwiodawcy, którym św. Maksymilian patronuje. Byli też obecni pątnicy pieszej pielgrzymki ewangelizacyjnej z Pabianic oraz rowerowej pielgrzymki z Podkowy Leśnej. Pod koniec Mszy św odmówiono Akt oddania rodzin Niepokalanemu Sercu Maryi w ramach ostatniego dnia Wielkego Zawierzenia. W okolicznościowej homilii o. prof. Paweł Warchoł zauważył, że o. Maksymilian wskazuje, że podobnie jak On każdy z nas powołany jest do świętości. Świętość rodzi się ze cnoty wytrwałości. Kapłan przypomniał, że za każdym razem, kiedy walczymy nad wyeliminowaniem z naszego życia jakiejś wady czy grzechu, umacniamy się i eliminujemy znacznie więcej niż myślimy. Ojciec Maksymilian zdobył dwie korony, które miał przyobiecane, a tym samym zdobył niebo, życie wieczne - tę rzeczywistość, której nie widzimy. Każdy z nas jest powołany do nieba, do królowania z Bogiem, do życia wiecznego. Franciszkanin zachęcił zebranych do życia w czystości, do życia w miłości do Boga i bliźniego, w pełnym wymiarze znaczenia tego słowa. Kaznodzieja przypomniał, że św. Maksymilian swą siłę duchową czerpał z naśladowania Niepokalanej, z oddania się Jej, z pozwolenia, aby Ona formowała w nim obraz Jezusa Chrystusa. Każdy z nas może Go naśladować, a nawet przerosnąć w świętości, oddając się, jak On, Niepokalanej całkowicie i bez zastrzeżeń w Jej Rycerstwie.
Transitus
Po południu odbyła się uroczysta procesja z nabożeństwem Transitus, upamiętniające przejście z tego świata do życia wiecznego Ojca Maksymiliana. Nabożeństwu przewodniczył gwardian Niepokalanowa o. Piotr Szczepański. Rozpoczęło się ono w kaplicy, która jest kolebką klasztoru w Niepokalanowie. W tej kaplicy Święty modlił się i to tu wypraszał dla siebie i innych za wstawiennictwem Matki Bożej zdroje łask. Procesyjnie czciciele Świętego przeszli do bazyliki, by tam złożyć na ołtarzu św. Maksymiliana symboliczne dwie korony, białą i czerwoną. Gwardian Niepokalanowa przypomniał zebranym, że św. Maksymilian w Eucharystii znajdował swoją siłę i wzór. On był doskonałym uczniem Jezusa. On oddał życie za bliźniego, podobnie jak Jezus, który oddał życie za każdego z nas.
Teresa M. Michałek, FN / red.
Fot. O. Fr. Czarnowski OFMConv
Maryja Wniebowzięta
Życie Maryi było wyjątkowe i niepowtarzalne. Stąd i śmierć, którą rozumiemy jako zakończenie ziemskiego życia, musiała być wyjątkowa. Pius XII w bulli Munificentissimus Deus, ogłaszającej dogmat Wniebowzięcia NMP, napisał: Po zakończeniu biegu życia ziemskiego Niepokalana Matka Boga, Maryja, zawsze Dziewica została wzięta z ciałem i duszą do chwały niebieskiej..
Pani Jasnogórska
Cudowny Obraz Jasnogórski otaczany jest szczególną czcią wiernych, jest szczególnym symbolem opieki Matki Bożej nad Narodem Polskim, znajduje się w klasztorze paulinów na Jasnej Górze, uznawanej za duchową stolicę Polski.
Działalność wydawnicza
Wielkie Zawierzenie
Czytaj dalej...Noc Wynagrodzeń
Czytaj dalej...Zagrożenia duchowe i uzdrowienie w Chrystusie
Czytaj dalej...Maryja Wniebowzięta
Życie Maryi było wyjątkowe i niepowtarzalne. Stąd i śmierć, którą rozumiemy jako zakończenie ziemskiego życia, musiała być wyjątkowa. Pius XII w bulli Munificentissimus Deus, ogłaszającej dogmat Wniebowzięcia NMP, napisał: Po zakończeniu biegu życia ziemskiego Niepokalana Matka Boga, Maryja, zawsze Dziewica została wzięta z ciałem i duszą do chwały niebieskiej..
Pani Jasnogórska
Cudowny Obraz Jasnogórski otaczany jest szczególną czcią wiernych, jest szczególnym symbolem opieki Matki Bożej nad Narodem Polskim, znajduje się w klasztorze paulinów na Jasnej Górze, uznawanej za duchową stolicę Polski.

