Matka Boża mnie prowadzi
Świadectwo p. Marii
Spotkanie Oddaj się Maryi, 1 kwietnia 2017
Świadectwo jest o moim synu i moim zawierzeniu Maryi, nie o mnie. Syn w tej chwili ma 19 lat. Mając 11 lat przyjął szkaplerz karmelitański. Kiedyś modlił się, nosił różaniec na palcu, był ministrantem. No i coś się wydarzyło, że szkaplerz zdjął. Moje serce matki bardzo to przeżywało, oddawałam to Bogu. Potem zaczęły się bardzo duże problemy w szkole, najlepszym liceum w mieście, nie chciał tam chodzić. Było trudno, było naprawdę bardzo, bardzo trudno. Jechaliśmy na jedynkach - na półrocze jedynka, na koniec roku jedynka. [...]
Będąc w Niepokalanowie rok temu w styczniu zamówiłam Msze święte roczne za mojego syna. Uświadomiłam sobie, że dokładnie rok potem w styczniu, kiedy Msze się skończyły, wszystko się odwróciło. Mój syn ni stąd, ni zowąd, jak to jedna z pań w szkole powiedziała, dzięki Opatrzności Bożej, dostał indywidualne nauczanie w szkole. Nagle skończyły się problemy z nauką, syn nie ma w ogóle żadnych jedynek, nie ma problemu z chodzeniem do szkoły i wiem, że jest to działanie Maryi. [...]I myślę, że to jest bardzo, bardzo ważne, żebyśmy mieli tą świadomość, że Maryja naprawdę się opiekuje. Czuję, jak trzyma mojego syna, pomimo że on szkaplerz zdjął, to Ona nadal go trzyma i trzyma całą moją rodzinę.Odzyskane Złote Ziarno
Świadectwo Barbary Z.E-mail, 8 marca 2021
Zawierzyła mnie koleżanka
Świadectwo p. KasiSpotkanie Oddaj się Maryi, 2 czerwca 2018
Wstawiennictwo dusz czyśćcowych
Świadectwo s. KatarzynySpotkanie Oddaj się Maryi, 3 listopada 2018 (fragmenty)
Łaska Związku Mszalnego w Niepokalanowie
Świadectwo BarbarySpotkanie Oddaj się Maryi, Zwiastowanie NMP, 25 marca 2020