MARYJA!

Maksymilian i Fatima

Maksymilian i Fatima

blue line

Związki św. Maksymiliana Kolbego z Fatimą

W pismach Ojca Maksymiliana nie znajdziemy wzmianki o Fatimie. Święty nigdzie nie wspomina o tym objawieniu. Niektórzy nawet twierdzą, że skoro nie wspomina, to pewnie o nim nic nie wiedział. No cóż, tę myśl należy skorygować. Objawienia fatimskie były znane Ojcu Maksymilianowi, ale bliższe jego sercu były objawienia lurdzkie. W przedwojennych numerach "Rycerza Niepokalanej" jest kilka tylko wzmianek o Fatimie. Autorzy teksów porównują Famę do Lourdes, dając jednemu z nich tytuł Portugalskie Lourd.

Wróćmy jednak do początków, czyli do 1917 r. W czerwcu tegoż roku kleryk Maksymilian jest świadkiem antypapieskich demonstracji masonerii na placu św. Piotra w Rzymie. To ujawnienie się wrogów Kościoła ostatecznie popchnęło św. Maksymiliana do urzeczywistnienia natchnienia, z którym wewnętrznie borykał się od kilku miesięcy, by uczynić coś w obronie Kościoła. W lipcu po raz pierwszy podzielił się swymi przemyśleniami z przełożonymi oraz z najbliższymi mu współbraćmi w zakonie. 17 października wraz z siedmioma współbraćmi założył Rycerstwo Niepokalanej, oddając się całkowicie Matce Bożej. Również w lipcu 1917 r. w Fatimie Maryja zapowiedziała triumf swego Niepokalanego Serca.

Fatima i Rycerstwo Niepokalanej zdają się być splecione niewidzialną nicią i znacząco wpływają na losy świata w 20 wieku. "Czasy nasze można nazwać czasami maryjnymi. Najświętszej Maryi Pannie powierzona jest opieka i troska o całą historię zbawienia" - czytamy w adhortacji papieża Pawła VI Signum magnum. Dlatego jesteśmy optymistami, mimo wszelkich udręk i zagrożeń. Maksymilian Kolbe do swego przyjaciela o. Józefa Pala powiedział: "Niepokalana zwycięży każdego wroga. Ale nim się to stanie musimy przejść krwawy egzamin". Ten egzamin wciąż trwa.

Wątek rosyjski

Nawrócenie Rosji, Boża opieka nad Ojcem Świętym i ocalenie zatwardziałych grzeszników - tak w skrócie brzmi orędzie z Fatimy. Czyż nie jest to echo rycerskiego ideału: "Starać się o nawrócenie i uświęcenie wszystkich, heretyków, schizmatyków, żydów, masonów, bolszewików (...) pod opieka Niepokalanej". Można powiedzieć, że "Rycerstwo Niepokalanej, to realizacja w praktyce fatimskiego przesłania".

"Zdobyć cały świat dla Chrystusa przez Niepokalana" - oto pragnienie św. Maksymiliana, aby - jak mówił - "wszyscy poznali dobroć Tej Matki". W okresie bolszewizmu tylko Szaleniec Niepokalanej snuł plany: "Zdaje mi się czasem, że Jej sztandar będzie również zatknięty na Kremlu. Słowem, że Ona naprawdę będzie królową każdego serca". W latach 30. ubiegłego wieku to były śmiałe słowa. Tego jednak chciała sama Niepokalana, o czym mówiła fatimskim dzieci, "W końcu jednak moje Niepokalane Serce zatriumfuje. Ojciec Święty poświęci mi Rosję, która się nawróci, a światu zostanie ofiarowany pewien czas pokoju". To samo pragnienie miał i święty z Niepokalanowa, gdy mówił o nim br. Moszyńskiemu: "Rosja się nawróci, a w Moskwie wzniesiecie pomnik na część Niepokalanej". Choć na urzeczywistnienie tych pragnień trzeba było czekać wiele lat, to obecnie są one rzeczywistością.

Maryja, objawiając się w Fatimie, zwróciła uwagę na prawdę, że oddalenie się od Boga jest przyczyną ogromnego kryzysu w świecie. W Rycerstwie Niepokalanej poprzez całkowite oddanie pragniemy wynagradzać za grzechy i stawać się "użytecznymi narzędziami w budowaniu królestwa Serca Jezusowego" w świecie. Maryja w Fatimie zaprasza do pokuty i modlitwy, gdyż chce każdego uratować od wiecznego potępienia. Dzieci miały nawet wizję piekła. Maksymilian Kolbe widzi w Niepokalanej narzędzie Bożego Miłosierdzia: "Dobry Bóg dał nam Mamusię, by nas nie karać. Bądź spokojny: oddaj się cały w ręce miłosiernej Opatrzności Bożej, to jest Niepokalanej".

W "Rycerzu Niepokalanej" z 1933 r. znajdziemy ciekawą notkę - telegram do Papieża emigrantów rosyjskich, którzy mimo różnych wyznań - prawosławia, katolicyzmu i protestantyzmu - zrozumieli dość szybko, że bolszewizm będzie dalej szerzyć się w Europie. "Dlatego konieczna jest współpraca duchowa i wspólna walka z lawiną ateizmu bolszewickiego, który nie da się zwalczyć przy pomocy armat i bagnetów, lecz tylko przy pomocy myśli chrześcijańskiej". Emigranci rosyjscy, dziękując za wezwanie całego świata chrześcijańskiego do modłów na intencję Rosji, prosili o dalszą modlitwę za ustanie "zarazy bolszewickiej". "Ojcowski głos Waszej Świątobliwości - brzmią słowa tej depeszy - był dla nas emigrantów rosyjskich pierwszym dowodem pomocy moralnej na obcej ziemi, wsparciem w walce, którą prowadzimy ustawicznie i którą będziemy prowadzili niestrudzenie z ciemiężcami naszej Ojczyzny i z wrogami całej cywilizacji ludzkości chrześcijańskiej... Jesteśmy przekonani, że głos Waszej Świątobliwości, błagający o pomoc Bożą dla umęczonej Rosji, zostanie wysłuchany przez Stwórcę. Krucjata modłów, zainicjowana Jego błogosławieństwem, doprowadzi do całkowitego triumfu Krzyża nad szatanem i do chwały Boga oraz Jego Kościoła świętego".

Na pewno na ten głos odpowiadał św. Maksymilian, gdy przygotowywał się do ofensywy "zdobywania świata i każdej duszy z osobna". W Fatimie Matka Boża mówiła w lipcu 1917 r. o "błędach Rosji", konieczności poświęcenia tego kraju Jej Niepokalanemu Sercu i o potrzebie nawrócenia, jako warunku uproszenia dla świata pokoju. Warto podkreślić, że Maryja wzywała do tego tuż przed rewolucją komunistyczną, która w sposób radykalny odmieniła Rosję, niszcząc wszystko, co chrześcijańskie.

Fatima w "Rycerzu"

W "Rycerzu Niepokalanej" pierwsza poważna wzmianka o objawieniu w Fatimie pochodzi z maja 1931 r. Artykuł o prostym tytule Fatima opatrzony jest pięknym, zajmującym całą stronę, zdjęciem figury Matki Bożej Fatimskiej, poświęconej przez papieża Piusa XI. Oto treść tego artykułu, z zachowaniem oryginalnej, przedwojennej pisowni.

"W dniach 13 maja i 13 października, martwy zazwyczaj szlak kolejowy Lizbona-Coimbra ożywia się nagle. Pociągi przewożą dziesiątki tysięcy pielgrzymów z całej Portugalji, śpieszących do Fatima. Poprzez zalane słońcem skaliste tereny, mkną długie tabory wozów; jednostajny rytm kół wtóruje niemilknącej pieśni, śpiewanej na znaną nutę: "Po górach dolinach".

A treze de maio

Na cóva da Iria

Do ceo aperece

A Virgem Maria...,

Ave, ave, ave Maria,

Ave, ave, ave Maria...

Fatima leży w diecezji Leiria, w pobliżu słynnego opactwa Batalha.

Fatima to najmłodsze "miasto Marji".

W roku 1917, gdy na świecie całym szalała wojna, a w Portugalji srożyła się rewolucja, w cichej, nieznanej dotąd nikomu miejscowości, w dolinie Iria, zjawiła się trojgu dzieci, pasących bydło, Najświętsza Panna.

Tuż, obok miejsca zjawienia wytrysło źródło, "forite miraculosa", które podobnie jak strumień w Lurd jest celem pielgrzymek chorych.

Z trzech świadków zjawienia się Najśw. Marji Panny, Franciszka, Jacynty i Łucji, żyje dotychczas ostatnio wymieniona. W klasztorze SS. Dorotek, zajmujących się wychowaniem dziewcząt, wzniesionym na granicy Hiszpanii i Portugalji, w miejscowości Tuy, przebywa obecnie dawna pasterka z Fatima, siostra Łucja (Irma Maria Lucia das Dores).

Fatima - to punkt zwrotny w dziejach odrodzenia religijnego Portugalji. "Zjawienie się Najśw. Panny w Fatima - pisze ks. prof Ludwik Fischer z Bambergu -to odpowiedź nieba na przewrót w Portugalji, na zamach na Kościół i wiarę". Od czasu rewolucji w r. 1908, aż do r. 1917, w Portugalji panowało wielkie prześladowanie religijne. W r. 1922 nieznani sprawcy podłożyli cztery bomby dynamitowe pod kapliczką zjawienia się Najśw. Panny w Fatima. Bomby eksplodowały, nie czyniąc żadnej poważniejszej szkody. W dniach pierwszego i ostatniego zjawienia się Marji, t. j. 13 maja i 13 października - prezydent Rzeczypospolitej przybywa obecnie stale do Fatima, aby złożyć hołd patronce Portugalji. Fakt ten dostatecznie ilustruje przemianę wewnętrzną państwa.

Dzisiaj Fatima jest sanktuarjum całej Portugalji. Na tle spalonego słońcem skalistego krajobrazu, wyrastają tam obecnie ściany szeregu gmachów, przedewszystkiem monumentalnej świątyni Matki Boskiej Różańcowej. W rocznicę zjawienia się Najświętszej Panny, liczba pielgrzymów przekracza 300 tysięcy.

Liczba cudownych uzdrowień, potwierdzonych przez stale urzędującą komisję lekarską, jest imponująca. Tak np. w dniu 13 maja 1928 r. komisja wydała 445 zaświadczeń o tego rodzaju uzdrowieniach, z których 285 dotyczyło chorób nieuleczalnych.

W wigilję rocznicy zjawień tłumy pielgrzymów czuwają przez całą noc. Wówczas cała kotlina Irji, otoczona amifiteatralnie wznoszącemi się wzgórzami, płonie setkami tysięcy ognisk i świateł, rozbrzmiewa niemilknącą pieśnią. Przy ogniskach i świetle świec, zatkniętych w ziemię, siedzą grupy pielgrzymów. Nikt nie śpi. O północy biskup Leiria, Don Jose Alves Corriera de Silva udaje się do kaplicy, aby stamtąd udzielić wiernym błogosławieństwa Przenajświętszym Sakramentem. Aż do świtania, kiedy kapłan wychodzi ze Mszą św., cała dolina rozbrzmiewa pieśnią, wybuchającą coraz to z nową siłą, z niegasnącym zapałem.

A treze de Maio

Na cova da Iria...

Nasze zadanie

Otrząśnijmy z siebie brudną grzechu skorupę i biegnij do Marji, aby: 1) Oddać się Jej całkowicie jako narzędzie w Jej Niepokalanych rękach; 2) Przywdziać Jej pancerz, czyli Medalik Cudowny. To są dwa jedyne warunki należenia do Rycerstwa Niepokalanej. Jako rycerz Niepokalanej "staraj się o nawrócenie grzeszników, heretyków, schizmatyków, a najbardziej masonów i o uświęcenie wszystkich pod opieką i za pośrednictwem Niepokalanej" – czytamy w artykule Nasz rycerski obowiązek w tymże majowym "Rycerzu" z 1933 r., będący zachętą do realizowania programu MI. - Tych nieszczęsnych zbłąkanych jakżeż wśród nas wielu. Różnie się zowią, różne głoszą fałsze i ideologie, ale wszyscy oni biedni, bo oddaleni są od źródła Chrystusowej Prawdy, od Kościoła i od sakramentów. A inni, często na naszych oczach, oddali się pod wodzę szatana i walczą wprost z Chrystusem, z Jego Kościołem, z Jego Królestwem. Ci jeszcze biedniejsi, nieszczęśliwsi".

Jakże niestety zadziwiająco aktualne są te wskazania "Rycerza Niepokalanej", ukazujące w dalszej swej części w jaki sposób rycerz Maryi ma walczyć.

"Z tymi więc wszystkimi walczyć nam potrzeba, walczyć nieustępliwie - aż do zwycięstwa! Lecz cóż to? - mało dziś niepokojów, tarć społecznych i politycznych, jeszcze my mamy wprowadzać wśród ludzi hasła walki i rozdźwięku!? - powie ktoś z oburzeniem. Powoli, powoli... Walka nasza, to nie bójka z bronią w ręku, to nie walka z ludźmi, choćby i najgorszymi, ale ze złem, z grzechem. Ludzi mamy kochać, a prześladować grzech. Bo i ci najgorsi, ujęci miłością naszą, porzucą grzech, występek - a staną się dobrymi - więc po cóż ich prześladować?"

Jak widać, mimo że św. Maksymilian nie pisał o Fatimie, to zrobił coś o wiele ważniejszego: wprowadził założenia orędzia fatimiskeigo w życie poprzez propagowanie Rycerstwa Niepokalanej.

Teresa M. Michałek, FN / red.

Najnowsze
Wiadomości

18.06.2021

Zło dobrem zwyciężali
Których świętych papież Jan Paweł II najbardziej czcił? To trudne pytanie, ale kiedyś tak na…

11.06.2021

Serce Jezusa i MI
Przez Niepokalaną do Przenajświętszego Serca Jezusa - to hasło charakteryzuje całe życie założyciela Rycerstwa Niepokalanej.

08.06.2021

Ojcowski orędownik w niebie
Św. Józef ma nadzwyczajną moc. On jest naszym obrońcą i wskazuje nam drogę walki. On…

03.06.2021

Majowe funjobsy
6, 13, 20 i 27 maj - MI fanjobsy w usłudze MS Teams.

28.05.2021

Rocznica deportacji
Pod koniec maja 1941 św. Maksymilian, z transportem liczącym ponad 300 osób, został przewieziony w…
Czytaj wszystkie

ZWIĄZEK
MSZALNY

Każdy może zamówić intencję, która będzie dołączona do Związku Mszalnego, czyli Mszy zbiorowej sprawowanej przez 365 dni w Niepokalanowie.

ZAMÓW

PRZEKAŻ
DAROWIZNĘ

Niepokalanów pragnie kontynuować dzieło św. Maksymiliana. Każdy może wspomóc realizację tego zadania i misji.

WESPRZYJ

NAMIOT
ZAWIERZENIA

Pomóż nam postawić namiot dla pielgrzymów w Niepokalanowie.

PRZEKAŻ