MARYJA!

Z różańcem do Fatimy
DAROWIZNA
SŁUCHAJ ON-LINE
POGOTOWIE MODLITEWNE
Termomodernizacja

Z różańcem do Fatimy

Pielgrzymuje się nie najgorzej, choć nie obyło się bez kilku "incydentów". 13 czerwca dotarłem do Saint Jean d'Angely i skierowałem się z Loire w kierunku Bordeaux. Generalnie jest gorąco i słonecznie - to niezbyt dobrze dla mnie. Przejechałem Rouen, Chartres i Tours - zwiedzanie tych katedr było prawdziwą duchową ucztą.

Oprócz pierwszej nocy i ostatniej, pozostałe spędzałem na kampingach. W pierwszą noc przeżyłem ogromną nawałnicę pod namiotem - na szczęście namiot wytrzymał.

Spotkałem sporo folkloru, głównie Holendrów, jadących na rowerach do Santiago, gdy dotarłem na miejsce w Chartres. Niestety, w Tours jedną parę, której namiot był obok kopalni, okradziono w nocy - złodzieje rozcięli boki namiotu i wyjęli torbę z dokumentami i kosztowności - podczas gdy oni spali! Bardzo im współczułem, a także pomyślałem, że to mogło przytrafić się także i mi.

To zdarzenie było jednym z powodów, dla których zdecydowałem się nocować w hotelu - to była prawdziwa ulga po szczególnie ciężkim dniu w rowerowym siodle.

Obecnie przemierzam Pampelunę w Hiszpanii. W katedrze zostałem na nabożeństwie różańcowym, posługując się różańcem z Niepokalanowa. Było to piękne nabożeństwo, z muzyką, śpiewem i procesją.

Jest bardzo gorąco, miejmy nadzieję, że się ochłodzi. Prawdopodobnie słyszeliście o pożarach w Portugalii, w pobliżu Fatimy. Z powodu upałów o wiele mniej ludzi widzi się na Camino.

Na zdjęciu: Leslie Whittaker przed katedrą w Tours, w Chartres i w bramie St Jean Pied de Port w Pirenejach, a także mnóstwo świec zapalonych zeszłej nocy dla Matki Bożej w sąsiednim kościele.

Les / tłum. własne

Galeria

Leslie Whittaker w drodze do Fatimy z różańcem poświęconym w Niepokalanowie - by wspomóc działania organizacji broniących życie.

PRZECZYTAJ TAKŻE

DZIAŁALNOŚĆ
WYDAWNICZA