data-matched-content-rows-num="4,3" data-matched-content-columns-num="1,3" data-matched-content-ui-type="image_stacked" data-ad-format="autorelaxed"

MARYJA!

Zawierzeniem żyć każdego dnia
DAROWIZNA
SŁUCHAJ ON-LINE
POGOTOWIE MODLITEWNE
Termomodernizacja

Zawierzeniem żyć każdego dnia

Dziś zawierzamy Tobie, o Niepokalana wszystkie osoby konsekrowane, zakonników, siostry zakonne, wszystkich kapłanów i cały Kościół - tak modlił się o. Mirosław Kopczewski podczas trzeciego dnia Wielkiego Zawierzenia w niepokalanowskiej bazylice, 8 sierpnia.

Podczas uroczystej Mszy św., przygotowującej do zawierzenia Niepokalanemu Sercu Maryi Kościoła świętego, ks. Jan Pęzioł - egzorcysta i kustosz sanktuarium ziemi lubelskiej w Wąwolnicy, mówił o obecności Matki Bożej w ostatnim stuleciu historii naszej Ojczyzny. Matka Boża wybrała nasz naród w 1608 r. i poprosiła, by była Królową Polski, gdyż - jak mówiła - dla tego narodu mam wielkie plany. W trudnych latach niewoli nasz naród łączyła jedna wspólna cecha: miłość do Królowej Polski, Matki Bożej. Gdy wreszcie Polska odzyskała niepodległość, Europie zagrażał zalew komunizmu, który w pierwszym rzędzie zaatakował nasz kraj. Każdy z nas zna dobrze wydarzenia z 14 i 15 sierpnia - tak zwany Cud nad Wisłą, kiedy wojska bolszewickie uciekają, gdyż zwyciężyła je potęga Matki Bożej. Po tym wydarzeniu - mówił kaznodzieja - przeżywamy 19 lat spokoju. W tym czasie przychodzi św. Maksymilian, który przygotowuje nasz naród na ciemną noc okupacji. Podczas drugiej wojny światowej Polska jest zniszczona, ale - jak podkreśla gen. Frank - naród Polski wciąż żyje, bo im została święta z Częstochowy. Wśród wielu znaków obecności Matki Bożej ks. Jan zwrócił uwagę, że kard. Hlond, umierając mówił, że zwycięstwo przyjdzie i stanie się to przez Maryję. Warto zauważyć, że dokładnie 30 lat później ma miejsce ingres Papieża Polaka na Stolicę Piotrową.

Znamienne było także aresztowanie Prymasa Tysiąclecia. Ono musiało w pewnym sensie być - zaznaczył kaznodzieja - gdyż w ten sposób kard. Stefan Wyszyński sam wzrastał w szkole Maryi i przygotował nasz naród do Ślubów Jasnogórskich. Choć sam nie jest obecny na Ślubach, to już miesiąc później nie tylko zostaje zwolniony z niewoli, ale może dyktować warunki. Jak pamiętamy, ks. kardynał Wyszyński poprosił o to, by Kościół w Polsce nie był prześladowany i by można było nauczać religii.

Na koniec homilii ks. Jan przypomniał jeszcze inną znamienna obecność i pomoc Matki Bożej dla naszego kraju. Gdy komuniści zaplanowali, aby w jedną noc - podobnie jak to zrobili w Czechosłowacji - aresztować całe polskie duchowieństwo, zapłakała Matka Boża w katedrze lubelskiej. W ten sposób akcja musiała zostać odwołana, gdyż do Lublina ciągnęły rzesze pielgrzymów z całej Polski. Naród Polski znowu był silny, a tego nie można było lekceważyć, podnosząc rękę na duchowieństwo.

Na koniec kazania ks. Jan opowiedział historię swego przyjaciela - lubelskiego kapłana, który w 1984 r. został cudownie uzdrowiony ze stwardnienia rozsianego. Kapłan ten już nie poruszał się samodzielnie. Trzeba było go też karmić. Pewnego dnia poprosił, by go zawieźć do Matki Bożej w Wąwolnicy. Następnego dnia mógł poruszać rękami i nogami, był całkowicie zdrowy. Lekarze zbadali go i orzekli, że nigdy nie chorował na stwardnienie rozsiane. Nasza Matka Niepokalana może wszystko, Ona troszczy się o nas, gdy do Niej idziemy - zakończył homilię ks. Jan.

Po Akcie Zawierzenia Kościoła przyszedł czas na prelekcję dr. Wincentego Łaszewskiego: Poświęcenie świata i Rosji Niepokalanemu Sercu Maryi. Prelegent zwrócił uwagę na to, że samo poświęcenie świata i Rosji Niepokalanemu Sercu Maryi nie wystarczy; trzeba, aby tym zawierzeniem żył każdy z nas.

ster

PRZECZYTAJ TAKŻE

DZIAŁALNOŚĆ
WYDAWNICZA