MARYJA!

Okulary świętego
DAROWIZNA
SŁUCHAJ ON-LINE
POGOTOWIE MODLITEWNE
Termomodernizacja

Okulary świętego

Utarło się w świadomości wielu czcicieli św. Maksymiliana, że codziennie kładł on przy figurce Niepokalanej zegarek i okulary, a tym samym chciał oddać Jej swój czas i swoje spojrzenie, aby patrzeć na świat oczami samej Niepokalanej. Jednak tak naprawdę to są tylko wspomnienia, wspominania, czyli taka "piąta woda po kisielu" - gdybyśmy to przenieśli na ludzkie relacje.

Jednak zdarzenie, podobne do przedstawionego wyżej, faktycznie miało miejsce gdzieś w 1922 r. Opowiadał o nim o. Alfons Kolbe, brat św. Maksymiliana. Br. Gabriel Siemiński napisał w swoich wspomnieniach wiele lat później:

W czerwcu 1922 r. o. Maksymilian ciężko zachorował, opowiadał o. Alfons Kolbe, że czasami zdawało się, że chory nie przetrzyma wysokiej gorączki i częstych wybuchów krwi. Były też chwile zapowiadające bliski koniec... W tych nawet najcięższych chwilach o. Maksymilian troszczył się o nowo powstałego "Rycerza" i prosił mnie, abym czytywał wpływającą korespondencję i poprawiał artykuły nadające się do druku. Po takiej lekturze widziałem, że chory ożywia się i wzmacnia. Oddanie się jego Niepokalanej, opowiadał dalej o. Alfons, okazywało się nieraz w naiwny sposób. Żądał np. w tej chorobie, abym położył przy figurce Niepokalanej jego okulary i zegarek, a gdy to uczyniłem, zapytałem, co to znaczy? On odrzekł: "Okulary to symbol oczu, chcę, aby one tam pod figurą zastępowały moje oczy, ustawicznie wpatrujące się w Niepokalaną; zegarek zaś oznacza czas. Pragnę każdą chwilę mojego życia poświęcić Tej dobrej Matce".

I już - po wspomnieniu...

W Polsce mamy kilka przedmiotów, których używał św. Maksymilian. Szczególną jednak "pamiątką" są włosy z jego brody, którą Święty zgolił na początku II wojny światowej. Klasztorny fryzjer, br. Akurcjusz Pruszak, schował włosy z brody Ojca Kolbego i skrupulatnie je przechowywał. Przypuszczał bowiem, że może on w przyszłości zostać wyniesiony na ołtarze. Dziś to najcenniejsza relikwia, jaką posiadamy, gdyż ciało Świętego zostało spalone w krematorium w Auschwitz, a jego prochy rozsypane na wszystkie strony świata. Miał zresztą takie marzenie: "Pragnę być starty na proch dla Niepokalanej i aby ten proch został rozniesiony przez wiatr po całym świecie". Relikwie św. Maksymiliana można spotkać w wielu kościołach na całym świecie. Przedmioty, których używał, znajdują się tylko w Polsce i we Włoszech. Najciekawsze z nich są niewątpliwie okulary, które pojawiły się w całkiem niekonwencjonalny sposób.

W maleńkiej włoskiej miejscowości Agnone u tamtejszego egzorcysty, o. Cipriano de Meo, znajdują się okulary św. Maksymiliana, które on sam przekazał mu... zza światów. Podczas egzorcyzmu, który przeprowadzał, w ręce osoby opętanej "zmaterializowały się" okulary św. Maksymiliana. Naocznymi świadkami tego wydarzenia było ponad 20 osób.

Czy są to prawdziwe relikwie, czy też raczej oszustwo? Na razie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Wiek i kształt okularów są zgodne z tymi, które nosił Ojciec Maksymilian. Podczas innego egzorcyzmu o. Cipriano przyłożył te okulary do osoby dręczonej przez demona, przywołując wstawiennictwa św. Maksymiliana Kolbego. Wówczas demon zaczął krzyczeć przez tę osobę: "Zabierz je! One mnie palą! Dłużej tego nie wytrzymam!". Osoba ta została uwolniona.

Cipriano urodził się w Serracapriola w 1924 r., jest kapucynem i niemal od 60 lat egzorcystą. Obecnie pełni posługę w klasztorze w San Severo, niedaleko miasta Foggia. Jest postulatorem procesu beatyfikacyjnego sługi Bożego o. Matteo da Agnone, kapucyna żyjącego w latach 1563-1616. Publikuje książki teologiczne i jest jednym z największych włoskich egzorcystów, z bardzo długim stażem posługi i opinią autorytetu.

Cipriano de Meo to jeden z najbardziej doświadczonych egzorcystów świata. Jest przewodniczącym Międzynarodowego Stowarzyszenia Egzorcystów. Znał św. Ojca Pio, który obiecał, że będzie się za niego modlił, żeby "nie był zmęczony i nie odechciało mu się tej posługi egzorcysty".

2 czerwca 2018 r. o. Cipriano odwiedzi Niepokalanów. Podczas wizyty pomodli się nad wiernymi, opowie o swojej posłudze oraz o tym, jak św. Maksymilian M. Kolbe przekazał mu prezent - swoje okulary, które w czasie modlitwy zmaterializowały się. Okulary te przekaże następnie niepokalanowskiemu klasztorowi.

st

PRZECZYTAJ TAKŻE

DZIAŁALNOŚĆ
WYDAWNICZA