MARYJA!

100 tysięcy medalików z Niepokalanowa
DAROWIZNA
SŁUCHAJ ON-LINE
POGOTOWIE MODLITEWNE
Termomodernizacja

100 tysięcy medalików z Niepokalanowa

"Spotykamy się w sanktuarium św. Maksymiliana, w miejscu, które jest kolebką Niepokalanowa, by poświęcić Cudowne Medaliki, które 27 listopada trafią do czytelników "Naszego Dziennika" - powiedział na rozpoczęcie Mszy świętej o. Piotr M. Lenart, wiceprezes narodowy Stowarzyszenia "Rycerstwo Niepokalanej" w Polsce. Zaznaczył, że miejsce to św. Maksymilian założył, by służyło Niepokalanej i Jej Rycerstwu. W homilii o. Piotr zwrócił uwagę na to, że Święty wybrał Cudowny Medalik jako szczególny znak przynależności do Niepokalanej oraz narzędzie ewangelizacji. Ojciec Kolbe "wiedział, że przyjmując ten dar z nieba (...), będzie skutecznym narzędziem do nawracania, uświęcania i ostatecznie zbawienia wszystkich, których ta łaska dotknie" - mówił.

"Niepokalanów - zaznaczył o. Piotr - gości dzisiaj ludzi, którzy chcą pracować dla prawdy (...). Chcemy wspólnie tej prawdy szukać, odkrywać, jej służyć i nieustannie zgłębiać.Tej Prawdy, którą jest sam Jezus Chrystus".

Przytaczając przykład uboogiej wdowy, która wyprosiła u niesprawiedliwego sędziego pomoc w jej sprawie, kaznodzieja zachęcił do wytrwałej modlitwy, dzień i noc. "Czyż Pan Bóg tym bardziej nie wysłucha tych, którzy dniem i nocą będą Go prosić właściwie o jedno: o wypełnienie się woli Jego, woli Bożej?" - dodał i wyjaśnił, że modlitwa dopomaga do rozpoznania, przyjęcia i realizowania woli Bożej. Przykładem takiej postawy jest św. Maksymilian Kolbe, który przyjął i nosił Cudowny Medalik, a także pragnął być "rzeczą i własnością" Niepokalanej i zawierzył Jej wszystko. "Co się stało z tym zawierzeniem się Maryi?" - zapytał kaznodzieja i pokazał, że przyszedł czas próby, czas II wojny światowej, czas, w którym wydawało się, że Niepokalana opuściła oddanych Jej rycerzy. Maksymilian jednak, jak podkreślił o. Piotr w swej homilii, nie stracił ufności, a wręcz przeciwnie, w tej sytuacji odnalazł nowe pole ewangelizacji, odkrył nową "misję, jaką mu Niepokalana wyznaczyła (...). We wszystkich warunkach trzeba szukać drogi Bożej, woli Bożej przez Niepokalaną, bo Ona otwiera nasze serca na Boga, na Jego wolę, na odkrycie tego, co w tej sytuacji możemy zrobić".

W dalszej części homilii o. Piotr ukazał, że w Auschwitz Ojciec Maksymilian "nie tylko nie zwątpił w Opatrzność Bożą, w miłość Bożą, w sens oddania się Niepokalanej, ale wręcz przeciwnie, tam odnalazł ostateczny cel swojej misji, tam odnalazł kres swojej posługi na ziemi, zbudował ostatni Niepokalanów, w którym on był gwardianem, a jego braćmi dziewięciu skazanych wraz z nim na śmierć głodową w bunkrze. (...) Tam zrealizował najdoskonalszy ideał ubóstwa franciszkańskiego, bo tam nie mieli nic. (...) Tam Maryja pozwoliła mu zrealizować jego pragnienie, aby być startym na proch dla Niej".
Ta historia z końca życia św. Maksymiliana pokazuje, że "Bóg jest z nami nawet w takich sytuacjach; że najważniejsze nie jest to, by ocalić swoje życie doczesne, ale żeby ocalić życie wieczne" - podkreślił kaznodzieja i wskazał, że oddanie się Niepokalanej daje tą niezwykłą moc, pokój serca i pewność, że cokolwiek się wydarzy, jeżeli jest przyjęte z poddaniem się woli Bożej, na pewno przyniesie dobre owoce. "Nie ma takiej sytuacji, z której z pomocą Niepokalanej nie moglibyśmy wyprowadzić jeszcze większego dobra" - zaznaczył o. Piotr i zachęcił, aby w tym świetle patrzeć na drugiego człowieka: by nie szukać w ludziach zła, błędów, nie szukać ludzkiej sprawiedliwości czy zemsty, ale "tego zarzewia dobra, który w każdym jest". Mamy odrzucać zło, ale człowieka zawsze kochać i dążyć do jego ocalenia, do jego zbawienia.

100 tys. Cudowney Medalików pobłogosławił o. Piotr bezpośrednio po Mszy świętej. Trafią one do czytelników "Naszego Dziennika" w dzień wspomnienia NMP z Cudownego Medalika, 27 listopada 2018 r.

Teresa Michałek

PRZECZYTAJ TAKŻE

DZIAŁALNOŚĆ
WYDAWNICZA