data-matched-content-rows-num="4,3" data-matched-content-columns-num="1,3" data-matched-content-ui-type="image_stacked" data-ad-format="autorelaxed"

MARYJA!

Zagrożoną godność życia obronimy!
DAROWIZNA
SŁUCHAJ ON-LINE
POGOTOWIE MODLITEWNE
Termomodernizacja

Zagrożoną godność życia obronimy!

W tym miesiącu szczegółową intencją całonocnego czuwania w Niepokalanowie była ochrona życia od chwili poczęcia do naturalnej śmierci. "Troska o życie jest naszym zadaniem jako chrześcijan - mówił o. Piotr M. Lenart, franciszkanin prowadzący to czuwanie. - Naszym zadaniem jest przyjęcie życia jako Bożego daru i ochrona tego daru, a także ukazywanie światu jego wielkiej wartości".

"Chcemy modlić się o umiejętność dostrzegania zagrożeń przeciw ludzkiemu życiu - wskazał o. Piotr. - Nie chodzi tylko o obronę nienarodzonych, ale także o poszanowanie ludzi starszych, o przywrócenie godności i dostrzeganie sensu cierpienia. Ale pamiętajmy szczególnie o tych, którzy ulegli kulturze śmierci, którzy zapominają, że my sami żyjemy dzięki Bożej łasce" - przypominał o. Piotr.

"To już pół roku. To ofiarowanie naszego czasu, zmęczenia, wysiłku przynosi owoc nawrócenia w nas samych, ale także w naszej Ojczyźnie i w innych" - powiedział o. Piotr do uczestników całonocnego czuwania w intencji nawrócenia nieprzyjaciół Kościoła, które co miesiąc odbywa się w Niepokalanowie z 16 na 17 dzień miesiąca.

Podczas świadectw uczestnicy spotkania opowiadali o tym, co Matka Boża uczyniła w ich życiu. Anna - prezes MI z Białegostoku, podzieliła się tym, jak dzięki oddaniu siebie Niepokalanej porzuciła nałóg palenia papierosów.

Bożena z Pabianic wspomniała, że rycerką Niepokalanej została 14 sierpnia ubiegłego roku. "Uczestniczyłam w pierwszej pieszej pielgrzymce z Pabianic do Niepokalanowa. Szłam z intencją oddania całego swego życia Matce Bożej. Dlatego też oddanie się Niepokalanej i wstąpienie do Rycerstwa było czymś naturalnym... W grudniu 2016 r. przyjechałam [na to czuwanie], aby modlić się o dar macierzyństwa dla moich znajomych. Jednak z perspektywy czasu zauważyłam, że podczas tego spotkania Pan Jezus uleczył mnie. Maryja, której się oddałam, pokazała mi, że choć przyjechałam modlić się za inne osoby, to ja sama muszę w swoim życiu wiele rzeczy uporządkować. Dzięki tej modlitwie zdołałam przebaczy osobie, która po ludzku bardzo mnie skrzywdziła. Tamta noc czuwania w grudniu była niesamowitą walką duchową, w której zrozumiałam, że przebaczenie jest bardzo ważne, gdyż tylko wtedy mogę stać przed Panem, tylko wtedy moja modlitwa może być wysłuchana".

Ostatnie świadectwo wygłosiła rycerka Bożena z Rybi. Opowiedziała ona o interwencji Pana Boga, dzięki której wyszła z ciężkiej choroby, chociaż lekarze nie dawali jej szans na przeżycie. Wskazała też, że Maryja bardzo powoli wchodziła w jej życie, ponieważ miała bardzo zły kontakt ze swoja matką. "Swoją wiarę przez wiele lat traktowałam bardzo powierzchownie... Dlatego moja droga nawrócenia wiodła przez Jezusa do Matki Bożej. Najpierw odnowiłam relację z Jezusem, a potem powoli przełamywałam się do Matki Bożej. W pewnym momencie poprosiłam Matkę Bożą, żeby wzięła mnie za rękę i mi pomagała. Nawet nie wiedziałam, jak modlić się na różańcu, choć różaniec miałam. Byłam takim katolikiem, który do kościoła chodził od święta, czyli na pogrzeby czy wesele, więc wiary musiałam się nauczyć jakby od nowa... Teraz staram się być tam, gdzie Matka Boża mnie wzywa i staram się być otwarta na Jej głos i Jej natchnienia. Wiem, że Ona będzie mnie uczyć, jak żyć i postępować, by całym sercem ukochać Boga i nadrobić stracony czas. Teraz dziękuję z ogrom łask, które otrzymałam - przede wszystkim za dar zdrowia oraz za łaskę wiary". Konkludując rycerka Bożena uznała, że z wdzięczności za łaski, które otrzymała, powinna przyjść do Niepokalanowa na kolanach.

W homilii o. Piotr zaznaczył, że w dzisiejszym świece potrzebna jest modlitwa o prawdę, gdyż zbyt często pod pięknie brzmiącymi hasłami ukryta jest ideologia śmierci. Podkreślił też, że "każde zło Pan Bóg może obrócić w większe dobro". Przypominając historię Józefa Egipskiego, o. Piotr wskazał na to, "jak ważne jest w tym kontekście przebaczenie", że skoro jakieś zło "Pan Bóg dopuszcza , to ma w tym jakiś swój plan, który na pewno obróci się na dobro, jeśli przyjmiemy go z wiarą i gotowością do przebaczenia" - na wzór Syna Bożego, który "z wysokości krzyża potrafił powiedzieć: Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią". Bo zazwyczaj człowiek do końca nie jest świadom tego, że swoim postępowaniem wyrządza zło - skonkludował kaznodzieja.

Podczas Mszy świętej obecni na czuwaniu odnowili swoje oddanie się Niepokalanej, a dwie osoby wstąpiły do Rycerstwa Niepokalanej.

Następne spotkanie modlitewne odbędzie się w niedzielę wielkanocną z 16 na 17 kwietnia.

TM/red.

PRZECZYTAJ TAKŻE

DZIAŁALNOŚĆ
WYDAWNICZA