MARYJA!

Cierpienie z miłości
DAROWIZNA
SŁUCHAJ ON-LINE
POGOTOWIE MODLITEWNE
Termomodernizacja

Cierpienie z miłości

Listopadowe spotkanie Oddaj się Maryi wypadło we wspomnienie Wszystkich Zmarłych Zakonu Serafickiego. W tym dniu do Rycerstwa Niepokalanej wstąpiło ponad 270 osób. Podczas konferencji wprowadzającej o. Mirosław Kopczewski - wikariusz klasztoru w Niepokalanowie i inicjator spotkań, zwrócił uwagę, jak ważną rzeczą jest oddanie się Matce Bożej na co dzień i życie duchem orędzi Matki Bożej z Fatimy.

Uczestnicy spotkania, jako wotum dziękczynne za dwa lata spotkań i otrzymane łaski, zbierali datki na nowy konfesjonał do niepokalanowskiej bazyliki. "Największe łaski otrzymujemy w konfesjonale - zauważył o. Mirosław - i o tych łaskach wie tylko Bóg".

Droga do uniknięcia czyśćca

W homilii o. Piotr M. Lenart - wiceprezes narodowy MI, mówił o duszach czyśćcowych. "Z miłości polecamy miłosierdziu Bożemu zmarłych, z miłości i potrzeby serca modlimy się za zmarłych" - zaznaczył kaznodzieja. Przypomniał też prawdę, że dusze czyśćcowe już są zbawione, ale cierpienia, których doznają, nie wiadomo, kiedy się skończą. Następnie zadał pytanie, które człowiek może Bogu postawić, dlaczego tak dobry i miłosierny Bóg skazuje ludzi na czyściec? Odpowiedzi kaznodzieja szukał w potrzebie zadośćuczynienia, którą odczuwa dusza, świadoma, że za swoje grzechy nie jest jeszcze gotowa i godna przyjąć Bożą miłość. Dlatego też Pan Bóg dopuszcza cierpienie na tych sprawiedliwych, którzy są zdolni uczynić z niego potrójną korzyść: uniknąć czyśćca, współuczestniczyć w dziele zbawczym Chrystusa i dać świadectwo miłości Boga, jak św. Maksymilian, który powiedział:

Gdy miłość przeniknie serce człowieka, cierpienie stanie się pragnieniem duszy.

Kaznodzieja zauważył, że Pan Bóg pozwala na cierpienie wtedy, kiedy widzi, że dusza tego chce, jest gotowa cierpieć z miłości. Podał też sposób św. Maksymiliana na to, jak uniknąć czyśćca: całkowite oddanie się Niepokalanej. "Kto na co dzień żyje tym duchem - mówił Święty - do czyśćca nie idzie".

W dalszej części homilii o. Piotr zwrócił uwagę na pięć aspektów oddania się Niepokalanej: bezgranicznie, bezwarunkowo, jako rzecz, narzędzie i własność. "Jeśli w ten sposób będziemy oddani Niepokalanej - zauważył o. Piotr - to Matka Boża nie pozwoli na to, abyśmy trafili do czyśćca".

Świadectwa

Jak podczas każdej soboty zawierzenia, tak i w listopadzie uczestnicy spotkania dzielili się owocami zawierzenia Niepokalanemu Sercu Maryi.

Czciciel Matki Bożej ze Skierniewic powiedział: "43 lata temu uległem ciężkiemu wypadkowi i tylko dzięki podróży mojej mamy do Częstochowy i łaski, jakiej tam doznałem, żyję do dziś. Co roku jeżdżę do Matki Bożej i dziękuję za każdy dzień życia. Ale ostatnio zaprzyjaźniłem się ze św. Maksymilianem. Od dwóch lat uczestniczę w biegach, i to dzięki wstawiennictwu św. Maksymiliana. Moja kuzynka w wieku 33 lat urodziła dziecko, ale nie miała zawodu. Ja, dzięki św. Maksymilianowi, wyszukałem jej studia zaoczne, które obecnie kuzynka kończy".

Jacek: "Dwa lata temu się nawróciłem. Wcześniej byłem bardzo mocno otwarty na grzech, głównie na grzech nieczystości. W pewnym momencie zdałem sobie sprawę, że moje życie jest tak złe, że nie widziałem innego rozwiązania, jak odebranie sobie życia. Przez tę decyzję poprosiłem jeszcze Boga, że jeśli JEST, to niech mnie uratuje. I tak się stało. Bóg mnie uratował. Teraz jestem bardzo szczęśliwym człowiekiem i kroczę za Panem Bogiem. Wiem, że są dwie drogi; tę drugą drogę nie każdy odnajduje. Wiem, że przez długi okres wydawało mi się, że byłem z Panem Bogiem, ale nie zachowywałem Dziesięciu Przykazań i byłem daleko. Dziękuję, za to, że teraz odnalazłem drogę z Jezusem i przyjmuję każdy dzień takim, jakim jest, w duchu dziękczynienia".

Katarzyna: "Od dłuższego czasu zastanawiałam się nad moją drogą powołania i dowiedziałam się z gazety, że dusze czyśćcowe mogą nam wiele pomóc. Przyjechałam do Niepokalanowa i zamówiłam roczne Msze święte. Jednak po roku nadal nie wiedziałam, co mam wybrać, więc zamówiłam kolejne roczne Msze święte za dusze w czyśćcu cierpiące. Dziś dziękuję Maryi za to, że postawiła na mojej drodze takie osoby, które pomogły mi wybrać powołanie. Obecnie jestem w zgromadzeniu zakonnym - Wspomożycielką Dusz Czyśćcowych. Nie wiem, ile duszom czyśćcowym pomogę, ale wiem, że gdy się za nie modlimy, to one wypraszają wiele łask, a w dodatku możemy pomóc im bardzo prosto: poprzez przebaczenie im tego, co złego nam uczyniły [za życia] na ziemi".

Krzysztof: "Jeździłem do Częstochowy na zawierzenia. Moja żona po 12 latach małżeństwa zachorowała na stwardnienie rozsiane. Niestety, diagnoza była spóźniona i żona przestała chodzić, mimo rehabilitacji. Pojechałem do sanktuarium Matki Bożej w Gietrzwałdzie, a po powrocie podałem żonie oraz kobiecie obok, która z nią leżała w szpitalu, przywiezioną wodę ze źródełka. Po trzech dniach okazało się, że obie kobiety zaczęły chodzić. Od tego wydarzenia minął rok i moja żona wciąż chodzi, choć o lasce i powoli.

Mój brat w 16. roku życia miał udar, i to bardzo rozległy. W ciągu wakacji brat wrócił do pełnej sprawności i lekarze w to nie mogli uwierzyć. Powiedziałem wtedy bratu, by za tę wyproszoną łaskę zdrowia dziękował zawsze Matce Bożej".

Jadwiga: "Często chodziłam na piesze pielgrzymki do Częstochowy. W 1982 r. też udałam się na pielgrzymkę. W drodze odmawiałam Różaniec. Różaniec był dla mnie cenny, gdyż był wykonany ze złota i bursztynu. Podczas tej drogi poczułam, że mam Matce Bożej ofiarować ten tak cenny dla mnie różaniec. Zrobiłam to i Matka Boża od tego czasu jeszcze mocniej ma mnie w swojej opiece.

W 1990 r. zostałam napadnięta przez bandytów, którzy chcieli pobić mnie młotkiem. W ostatnim momencie, gdy już leżałam na ziemi, wewnętrznie usłyszałam, aby zabrać oprawcom młotek, i to mi się udało. Mimo że było dwóch bandytów, to nie udało im się odebrać mi młotka. Wiem, że to Matka Boża mnie ochroniła.

Tydzień temu wpadłam pod samochód. Znalazłam się całkowicie pod samochodem. Nic mi się nie stało, zostałam tylko mocno potłuczona. Wydarzenie miało miejsce niedaleko kościoła, więc poszłam, aby podziękować Matce Bożej".

Po spotkaniu konferencję na temat dusz czyśćcowych wygłosił Wincenty Łaszewski.

Następne spotkanie w Niepokalanowie już 1 grudnia.

Teresa M. Michałek OV / red.

PRZECZYTAJ TAKŻE

DZIAŁALNOŚĆ
WYDAWNICZA