data-matched-content-rows-num="4,3" data-matched-content-columns-num="1,3" data-matched-content-ui-type="image_stacked" data-ad-format="autorelaxed"

MARYJA!

Pozyskać dusze dla Niepokalanej
DAROWIZNA
SŁUCHAJ ON-LINE
POGOTOWIE MODLITEWNE
Termomodernizacja

Pozyskać dusze dla Niepokalanej

Czerwcowe spotkanie Oddaj się Maryi odbyło się tradycyjnie w Niepokalanowie w pierwszą sobotę miesiąca. Na wstępie o. Mirosław Kopczewski - wikariusz klasztoru, powitał uczestników spotkania i omówił czym jest oddanie się Matce Bożej według nauczania św. Maksymiliana Kolbego.

Gromadzimy się po raz kolejny, aby powierzyć Matce Bożej nasze smutki, radości, nasze potrzeby i nas samych. Czasami wydaje się nam, że gdy oddam jakieś problemy, to one musza być rozwiązane i moje życie musi być szczęśliwe - mówił o. Mirosław. - Jednak czasami tak nie jest. Przykładem dla nas może być św. Paweł, który każdą sytuację potrafił wykorzystać do szerzenia jak największej chwały Bożej. Podobnie i św. Maksymilian. Gdy w 1939 r. został aresztowany i przebywał w kilku obozach przejściowych, w trudnych warunkach, nie załamywał się, a nawet pocieszał braci.

Oddaliśmy się Jej, chcemy dla Niej zdobyć wszystkie dusze, więc używa nas jako swej własności; my zaś powinniśmy być Jej za to wdzięczni, iż nas raczy używać. Pewnie jesteśmy teraz potrzebni tu, a nie w Niepokalanowie. Jaka jest Jej dobroć. Przywieźli nas tu darmo i barak jakiś jest, i co zjeść. A dla wielu ludzi może to jedyna okazja, by uporządkować swe sprawy z Panem Bogiem albo by wzbudzić większe zainteresowanie się religią, która daje siłę, by spokojnie, a nawet ze śpiewem pieśni znosić tak przykre dla natury warunki życia. Inni się gniewają, przeklinają, a patrząc na braci, zmieniają się na lepszych ludzi. Gdybyśmy tu chcieli przyjechać, ile by poczynić trzeba starań o dokumenty i nie pozwolono by nam na taką misję. Teraz mamy dobrą okazję. Wykorzystajmy ją, bo to się skończy. Gdybyśmy tak mogli i na wschód pojechać!... Pewnie i tam pojedziemy, bo trzeba wszystkie dusze dla Niepokalanej pozyskać. Nie trzeba się zniechęcać. Trudności i cierpienia zawsze będą.

(św. Maksymilian)

Pan Bóg nie musi usunąć wszystkich trudności, one są potrzebne, choć nie zawsze to rozumiemy. Bycie bowiem chrześcijaninem to wzięcie swego krzyża i naśladowanie Chrystusa - komentował o. Wikariusz.

W dalszej części można było wysłuchać kilku świadectw. Anna z parafii Niepokalanów mówiła o cudownym uzdrowieniu oczu swojej siostry. Chora przeszła cztery operacje. Czekała na następną, jednak po zawierzeniu Matce Bożej postanowiła zmienić lekarza. Inny lekarz od razu zdiagnozował przyczynę jej choroby.

Mariusz opowiadał o wielu łaskach, które otrzymał przez ostatnie dwa lata. Gdy stracił cały majątek i uległ depresji, w pewnym momencie usłyszał o rekolekcjach ignacjańskich. Mimo że nie miał pieniędzy na opłacenie rekolekcji, wziął w nich udział. Później spotkał też Matkę Bożą, której się zawierzył i tak powoli stawał na nogi. Dziś ma swoją firmę, a w dodatku spotkał swoją przyszłą żonę.

W trzecim świadectwie zebrani usłyszeli, jak Matka Boża dzięki zawierzeniu wyprosiła uzdrowienie z kamieni nerkowych.

Po Mszy świętej można było posłuchać koncertu ewangelizacyjnego rodzinnego zespołu EO-NOMINE państwa Choszczykowskich z Warszawy, oraz obejrzeć film i porozmawiać z panem Andrzejem Duffekiem.

st/red.

PRZECZYTAJ TAKŻE

DZIAŁALNOŚĆ
WYDAWNICZA