MARYJA!

Nieznane historie Czterech
DAROWIZNA
SŁUCHAJ ON-LINE
POGOTOWIE MODLITEWNE
Termomodernizacja

Nieznane historie Czterech

Operę Zapomniani chłopcy – wysłannicy Ery Trensho można było zobaczyć na niepokalanowskiej scenie w sali św. Bonawentury w niedzielę, 15 września. Przedstawiła ją grupa artystów z Japonii, należących do Tokijskiego Towarzystwa Operowego.

Najmłodszy artysta miał 5 lat, zaś najstarszy - 80.

Artyści przez ponad dwie godziny ukazali publiczności historię czterech chrześcijan i ich koleje życia, od nawrócenia do męczeństwa poprzez nawet tak trudne doświadczenie, jakim było odstępstwo od wiary. Przewodnikiem w tej drodze wiary na ziemiach japońskich był duch Ojca Maksymiliana M. Kolbego, który opowiadał historię zapominanych chłopców.

Opera wystawiona była w j. japońskim, lecz śmiało można ją było śledzić poprzez bardzo dobrze dobraną choreografię i mimikę twarzy czy wymowę gestów ukazanych przez artystów.

Oglądając tę sztukę, można było zagłębić się w trudną historię chrześcijaństwa na ziemiach Kwitnącej Wiśni oraz przejść przez bolesny okres prześladowań.

Trzeba przyznać, że chrześcijanie byli mocno prześladowani i musieli przejść przez wiele katuszy i utrapień.

Przesłanie, które 25 lat temu zostawił św. Jan Paweł II po zobaczeniu sztuki: "Proszę, szerzcie pokój na świecie tą operą" – jest bardzo aktualne i na czasie.

Trzeba przyznać, że ciekawie została ukazana historia osób, które w obliczu prześladowań wyparli się Chrystusa. Przez współbraci w wierze nie są oni osądzani, ale objęci modlitwą, wsparciem dobrym słowem i nadzieją wspólnego spotkania się w niebie.

Japonia jest krajem, w którym liczba chrześcijan jest bardzo mała. Artyści, grający w operze, to też w większości nie chrześcijanie. Ciekawie było wysłuchać ich głosu po premierze w Niepokalanowie. Jedna z artystek zaznaczyła, że "ujęła ją widownia, która doskonale rozumiała, czym jest wiara". Inna zaznaczyła, że "to było niesamowite przeżycie emocjonalne. Widownia jakby nas rozumiała, a ja lepiej zrozumiałam historię chrześcijan w naszym kraju. Wiem, jak ważne jest życie w pokoju i poszanowaniu religii".

Twórca opery, Edward Ishita, ze wzruszeniem mówił, że dziękuje za to, że "mógł z grupą artystów przybyć z tournée do ziemi polskiej i zacząć je od Niepokalanowa. Dla mnie ta opera to przede wszystkim orędzie pokoju – podkreślił. - Spektakl przedstawialiśmy z różnymi artystami ponad 150 razy w Japonii i ponad 40 razy za granicą. Ukazujemy w nim historię naszego kraju i historię różnych powołań. Rodzimy się z różnym powołaniem i musimy nauczyć się szanować jeden drugiego. 400 lat temu czterech młodych japońskich chłopców przyjęło wiarę. Marzyli oni o tym, by zostać misjonarzami i nieść Chrystusa innym. Podróżowali po świecie, by dzielić się radością z tego, że na ziemi japońskiej zaczyna kwitnąc wiara w Chrystusa. W krajach europejskich zostali ciepło przyjęci. Po powrocie do Japonii zastali zakaz szerzenia chrześcijaństwa. Jeden z nich ginie śmiercią męczeńska spalony na stosie. Drugi zostaje znanym misjonarzem ludowym, za co zostaje wygnany i umiera z dala od ojczyzny w Macao. Inny, zmęczony ciągłym prześladowaniem, porzuca wiarę. Ostatni umiera z przemęczenia. Każdy z nich ma inną drogę życia, powołania i służby. Każdy żyje ze świadomością powierzonego mu powołania. Każdy z nich pragnie wyśpiewać hymn uwielbienia za dar życia, który otrzymał. I to dziękczynienie za życie w różnorodności jest treścią tej opery" – zaznaczył Edward.

Opera zostanie pokazana jeszcze w Warszawie - 17 i 18 września, w Krakowie - 20 września i w Oświęcimiu - 22 września.

Teresa M. Michałek,
Fundacja Niepokalanej

PRZECZYTAJ TAKŻE

DZIAŁALNOŚĆ
WYDAWNICZA