MARYJA!

Na przymusowych robotach
DAROWIZNA
SŁUCHAJ ON-LINE
POGOTOWIE MODLITEWNE
Termomodernizacja

Na przymusowych robotach

Nie przypadkowo 1 maja, w tzw. święto pracy, w Niepokalanowie została otwarta wystawa Franciszkanie z Niepokalanowa na przymusowych robotach fortyfikacyjnych 1944-1945. Wernisaż został przygotowany przez Wojskowe Centrum Edukacji Obywatelskiej oraz Archiwum Niepokalanowa w ramach obchodów 100-lecia odzyskania przez naszą Ojczyznę niepodległości, wspierany przez projekt "Służmy Niepodległej". Głównym pomysłodawcą wystawy jest płk Artur Gałecki.

Bracia mieli pracować przy kopaniu rowów obronnych i bunkrów ok. 2 tygodnie, ostatecznie przepracowali ponad 100 dni. Codziennie pracowało 120-150 zakonników. Zwykle do prac dowożeni byli samochodami. W przerwach, które trwały niecałą godzinę, bracia starali się podtrzymać na duchu innych skazanych na przymusowe prace, tworząc przy tym różnego rodzaju przyśpiewki, wiersze, portrety pracujących czy płaskorzeźby. Niewiele z tych rzeczy przetrwało do naszych czasów, ale - jak zaznaczył o. prowincjał Wiesław Pyzio, obecny na otwarciu wernisażu - "niepokalanowskie archiwum kryje wiele skarbów". Ojciec Prowincjał zwrócił też uwagę na ten fakt, że bracia swoją postawą pomagali okolicznej ludności w tym trudnym czasie, a Jerzy Małecki - poseł na Sejm RP z ziemi sochaczewskiej przyznał, że okoliczna ludność zawsze opowiada o braciach z wielką wdzięcznością.

Przy kopaniu obronnych wałów klasztorna kuchnia dostarczała pożywienie także pracującym świeckim osobom, a było ono o wiele lepsze i pożywniejsze, niż to dostarczane przez niemieckiego okupanta. "Strawę z kiełbasą i pajdą chleba pilnował pies, ale niczego nie ruszył" - można przeczytać w zapiskach br. Filemona.

Przed otwarciem wystawy płk Artur Gałecki zaprezentował krótki film, który opowiadał o okresie fortyfikacji i wkładzie pracy braci przy robotach fortyfikacyjnych. Uroczystego przecięcia wstęgi otwierającego wystawę dokonali: płk Artur Gałecki Jerzy Małecki, o. Wiesław Pyzio, o. gwardian Grzegorz M. Szymanik i o. Roman Soczewka - archiwista.

Po zwiedzeniu wystawy, która będzie wędrować po sochaczewskiej ziemi, ci sami goście zasadzili dąb, który ma przypominać bohaterską postawę niepokalanowskich braci.

Zob.

TM/red.

Galeria

Nie przypadkowo 1 maja, w tzw. święto pracy, w Niepokalanowie została otwarta wystawa Franciszkanie z Niepokalanowa na przymusowych robotach fortyfikacyjnych 1944-1945.

PRZECZYTAJ TAKŻE

DZIAŁALNOŚĆ
WYDAWNICZA