MARYJA!

Łaski to nie ogórki
DAROWIZNA
SŁUCHAJ ON-LINE
POGOTOWIE MODLITEWNE
Termomodernizacja

Łaski to nie ogórki

"Łaski otrzymywane od Pana Boga to nie ogórki do kiszenia, ale to pokarm duchowy, który otrzymujemy aby się nim dzielić z innymi. Ważne jest, abyśmy dziękowali i umieli mówić o łaskach Bożych w naszym życiu, a jest ich naprawdę wiele" - mówił podczas kolejnego spotkania "Oddaj się Maryi" o. Mirosław Kopczewski.

Do niepokalanowskiego sanktuarium - mimo siarczystego mrozu - w pierwszą sobotę stycznia przybyły rzesze wiernych czcicieli Niepokalanej. Tak jak w każdą pierwszą sobotę pielgrzymi przybyli do Maryi, by Ją prosić o wstawiennictwo u Jezusa w tych wszystkich trudnych sprawach, w których nie mogą sobie sami poradzić. Każdy tu przybywający zawierza Matce Bożej samego siebie i to wszystkie trudne sprawy.

Przychodzimy do Matki - wskazał podczas homilii o. Mirosław. - Wiemy, że złe są te dzieci, które zapominają o Matce. Czasami jest tak, że zdaje się nam, że nie potrzebujemy Matki, nie potrzebujemy Kościoła, sakramentów świętych. Dopiero w obliczu trudności przypominamy sobie o Matce i do Niej idziemy. Dziś usłyszeliśmy jedno proste świadectwo uzdrowienia z bólów kolana. Trzy dni temu uzdrowiona pani napisała na kartce swoją prośbę. Choć od lat modliła się o zdrowie, to jednak tym razem to zapisała i tę kartkę przedstawiła Matce Bożej. Jakież było jej zdziwienie, kiedy już wieczorem okazało się, że nic ją nie boli. Prosta rzecz, prosty akt zawierzenia, a tak bardzo skuteczny.

O. Mirosław - inicjator spotkań, zwrócił uwagę, że jedną rzeczą jest modlić się o coś, a inną rzeczą zawierzyć, oddać coś. "Modlimy się bowiem o to, co jest nasze: moje zdrowie, moje sprawy, a Ty, Maryjo, pomóż mi i daj mi łaskę. Kiedy zaś oddajemy coś Maryi, oznacza to, że sami nie dajemy sobie z tym rady, dlatego oddajemy to Tej, która może wszystko" - przypominał o. Kopczewski.

Spotkanie rozpoczęło się w sali św. Bonawentury wprowadzającą prelekcją oraz wysłuchaniem licznych świadectw. Tym razem świadectwa dotyczyły prawie wszystkich aspektów ludzkiego życia - od spraw zawodowych, urzędowych, majątkowych, po uzdrowienia, ocalenia z wypadków, czy w końcu uzdrowień duchowych i nawróceń. Uczestnicy spotkania wysłuchali też krótkiego wprowadzenia w tematykę Rycerstwa Niepokalanej.

"Skala dziękczynienia za łaski otrzymane jest niewielka. W Ewangelii mamy opisanych 10 osób uzdrowionych, ale tylko jedna z nich przyszła do Jezusa aby podziękować za łaskę zdrowia. Obyśmy nie byli, jak te 9 osób, które Jezus uzdrowił, a które zapomniały o dziękczynieniu" - przypominał o. Mirosław. Mówiąc innym o otrzymanych łaskach, świadczymy o Jezusie. Czasem jest tak, że choć to my otrzymujemy konkretną łaskę, to nie jest ona dla nas, ale jest dla lekarza, który nie wierzy, jest dla urzędnika, aby inaczej patrzył na bliźniego. Dzięki naszemu świadectwu czasami inni się nawracają - i to jest najważniejsze.

Centralnym punktem spotkania była Eucharystia, podczas której każdy mógł zawierzyć Niepokalanej to, z czym do Niej przybył. Pod koniec Mszy świętej kilkadziesiąt osób oddało się Niepokalanej słowami św. Maksymiliana wstępując w szeregi Rycerstwa Niepokalanej.

TM/red.

PRZECZYTAJ TAKŻE

DZIAŁALNOŚĆ
WYDAWNICZA