MARYJA!

Dzień zawierzenia Maryi w Niepokalanowie
DAROWIZNA
SŁUCHAJ ON-LINE
POGOTOWIE MODLITEWNE
Termomodernizacja

Dzień zawierzenia Maryi w Niepokalanowie

W pierwszą sobotę listopada sala św. Bonawentury wypełniła się po brzegi osobami z całej Polski, które przybyły do Niepokalanowa, by zawierzyć siebie, swoje rodziny, firmy, miejsca pracy Niepokalanemu Sercu Maryi.

"Sam wielokrotnie doświadczyłem ewidentnej pomocy Matki Najświętszej, dlatego też bardzo chciałem, aby takie spotkania, podczas których będzie można oddać wszystko Matce Bożej, odbywały się w Niepokalanowie" - mówił o. Mirosław Kopczewski - wikariusz niepokalanowskiego klasztoru.

To, że Niepokalanów jest dobrym miejscem na zawierzenie siebie Maryi, według o. Mirosława wynika z tego, że św. Maksymilian oddał to miejsce na wyłączną własność Niepokalanej, a zatem "to miejsce jest od samego początku oddane Matce Bożej. - kontynuował Wikariusz niepokalanowskiego grodu. Przyznał też, że nie było mu łatwo zrozumieć, że oto jakiś prosty akt zawierzenia może wystarczyć do załatwienia różnych spraw. "Zawsze myślałem - mówił - że to ja coś muszę zrobić. Jednak doświadczyłem, że dla Matki Bożej nic nie jest trudne, nic nie jest ponad Jej siły".

Na poparcie prostoty Bożego działania Ojciec przytoczył dwa przykłady z Biblii: uzdrowienia z trądu Syryjczyka Natana oraz węża miedzianego umieszczonego na słupie. Podobnie Matka Boża w Fatimie nie prosi o rzeczy nadzwyczajne, ale o proste zawierzenie, oddanie siebie Jej Niepokalanemu Sercu - wyjaśniał dalej inicjator zawierzeń w Niepokalanowie.

W drugiej części kilka osób podzieliło się świadectwem działania Matce Bożej w ich życiu. Pani Katarzyna wspominała, że dwa lata temu zawierzyła swoją firmę Matce Bożej. Jednak wtedy jeszcze nie zdawała sobie sprawy, że wraz z firmą zawierzyła tym samym wiele osób i spraw związanych z firmą. Z biegiem czasu zauważała, jak różne osoby - byli i obecni pracownicy firmy, a także jej kontrahenci powracali do Boga. Wtedy zdała sobie sprawę, że oddała Matce Bożej ponad 49 spraw, spośród których Matka Boża już rozwiązała ponad połowę. I tak jej koleżanka pojednała się z Bogiem i wyszła z nałogu alkoholowego, mama została uleczona z raka złośliwego płuc, rodzina pojednała się po wielu latach waśni i kłótni, wujek tuż przed śmiercią pojednał się z Bogiem.

Pani Ewa ze Starachowic opowiedziała, jak dzięki zawierzeniu Matce Bożej ośrodka zdrowia w Brodach udało się ocalić tę placówkę przed zamknięciem. Ośrodek zdrowia miał być zamknięty, pracownicy otrzymali już wypowiedzenia z pracy, w tej po ludzku nie do rozwiązania kwestii pracownicy oddali siebie i swoje miejsce pracy Matce Bożej. W kilka dni po oddaniu odpowiedzialni za tę placówkę zdrowia postanowili nie zamykać jej.

Wysłuchać można był jeszcze dwóch innych świadectw: świeckiej misjonarki cudownie uzdrowionej z nowotworu oraz młodej rodziny, w której proste zawierzenia przyniosły niemal natychmiastowe efekty.

W czasie Eucharystii wszyscy mogli zawierzyć siebie Maryi. W homilii o. Mirosław mówił o tym, jak Matka Boża ingeruje, jeśli Jej się oddajemy. Podkreślił jednak, że co innego jest sama modlitwa w pewnych intencjach, a inną rzeczą jest oddanie się Niepokalanej tak, by Ona weszła w nasze życie i kierowała nim.

Z aktami zawierzenia Maryi w ręce w bazylice niepokalanowskiej

Na zakończenie homilii główny celebrans zaprosił zebranych do odmówienia wspólnie aktu zawierzenia.

Po Mszy świętej zostało odprawione nabożeństwo różańcowe wynagradzjące, o które prosiła Matka Boża w Fatimie.

Kolejne spotkanie z możliwością dokonania aktów zawierzenia Niepokalanemu Sercu Maryi odbędzie się w Niepokalanowie, w pierwszą sobotę następnego miesiąca, tj 3 grudnia 2016 r. Rozpoczęcie w sali św. Bonawentury za bazyliką o godz. 10.00.

tm/red.

Licencja Creative Commons

PRZECZYTAJ TAKŻE

DZIAŁALNOŚĆ
WYDAWNICZA