MARYJA!

† Br. Józef Stanisław Twardowski (1922-2017)
DAROWIZNA
SŁUCHAJ ON-LINE
POGOTOWIE MODLITEWNE
Termomodernizacja

† Br. Józef Stanisław Twardowski (1922-2017)

Br. Józef Stanisław Twardowski, profes wieczysty Prowincji Matki Bożej Niepokalanej w Polsce Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych, jubilat w Zakonie, zmarł 15 stycznia 2017 r. w Niepokalanowie w wieku 94 lat, przeżywszy w Zakonie 67 lat

Br. Józef urodził się 26 kwietnia 1922 r. w Klęczanach, w powiecie ropczyckim. Pochodził z wielodzietnej (3 braci i 6 sióstr) rolniczej rodziny Józefa i Heleny z d. Jakubowskiej. Na chrzcie, sprawowanym w rodzinnej parafii pw. św. Jacka w Będziemyślu, otrzymał imię Stanisław.

Br. Józef jeszcze przed wojną ukończył 5 oddziałów szkoły podstawowej w Klęczanach. A następnie po przeniesieniu się do Rzeszowa miał możliwość kontynuowania nauki przez 3 lata w Szkole Zawodowej. W tym czasie podjął też praktykę rzemiosła stolarskiego.

Wybuch II wojny światowej zmusił go do powrotu do rodzinnej wioski. Jednak w 1941 r. został zabrany na przymusową pracę do obozu w Pustkowie. Po zwolnieniu w 1942 r. wstąpił do struktur partyzanckich Armii Krajowej, w szeregach której pozostał do października 1944 r. Po krótkim przeszkoleniu bojowym - jak wspominają świadkowie (zob. Aleksander Baran, ps. "Sokół", Zaświadczenie, Klęczany, dnia 11.03.1990) - w stopniu strzelca trafił do specjalnego oddziału partyzanckiego i pod pseudonimem "Burza" brał udział w działaniach I Kompanii Dywersyjnej.

Po zakończeniu wojny, aby uniknąć aresztowania przez UB, przeniósł się do Krakowa do siostry. W pierwszych latach powojennych zdobył też tytuł czeladnika stolarskiego.

Czas wojny to nie tylko czas pracy i walki, ale i czas dojrzewania powołania. Osiem lat ukrywał w sobie zamiary powstałe pod wpływem "najmilszego czytania" przedwojennego "Rycerza Niepokalanej", by wreszcie otworzyć swoje serce na drogę brata zakonnego w Niepokalanowie. "Opierać się już było niemożliwe, bo myśli moje i serce zdążało w jednym kierunku, opuścić świat i jego pokusy, a wstąpić do klasztoru i poświęcić swe życie i siły na służbę Boga" (Życiorys, Klęczany, 21.02.1948).

Ufny w pomoc Matki Bożej, w wieku 26 lat zapukał do bram Niepokalanowa, gdzie 13 lipca 1948 r. rozpoczął aspiranturę. W tym samym klasztorze, od 19 marca 1949 r., odbył też postulat pod okiem o. Floriana Koziury.

Od 7 lutego 1949 r., mając o. Juliusza Wierzbickiego za mistrza, przygotował się w niepolanowskim nowicjacie do złożenia pierwszych ślubów zakonnych, które złóżył 8 grudnia 1950 r. na ręce ówczesnego gwardiana Niepokalanowa, o. Anzelma Kubita. Również w święto Niepokalanego Poczęcia NMP o. Kubit przyjął jego profesję wieczystą w niepokalanowskim klasztorze w 1953 r.

Już w czasie aspirantury skierowano brata Józefa, zgodnie z wyuczonym zawodem, do pracowni stolarskiej, gdzie z krótkimi przerwami pracy w introligatorni, służył wspólnocie do 1963 r. Niedomagania chorobowe uniemożliwiały mu skuteczne kontynuowanie pracy w stolarni. W tym czasie przybyli do Niepokalanowa dwaj artyści i profesorowie z Warszawy: panowie Sławiński i Baranowski. Poszukiwali brata, którego mogliby wykształcić na witrażystę. Przełożony Klasztoru wskazał na br. Józefa. Po przeszkoleniu, został on skierowany do pomocy w dziale artystycznym, głównie przy tworzeniu witraży. Ta praca od 1967 r. stała się jego podstawowym zadaniem i życiowym powołaniem. Tworzenie i renowacja witraży oraz udzielane przez niego poradnictwo, przyczyniały się, że rosła sława Grodu Niepokalanej, a imię br. Józefa było cenione w kraju i zagranicą.

Cichymi świadkami jego trudu pozostaje niepokalanowska bazylika (gdzie znajduje się pierwsze dzieło br. Józefa, cykl zatytułowany "Matka Boża w Chrystusie") i kaplica w Niepokalanowie Lasku. Z jego pracowni wyszły też witraże w kaplicy seminaryjnej w Łodzi-Łagiewnikach. Liczne kościoły i kaplice, głównie franciszkańskie, w kraju (Niepokalanów, Darłówko, Kołobrzeg, Wrocław, Zamość i inne) i za granicą (Białoruś, Istambuł w Turcji, Anglia) zostały przyozdobione dzięki umiejętnościom czy konsultacjom naszego brata.
Br. Józef wstępując do Zakonu wyraził swoje pragnienie "poświęcenia się w pracy i cierpieniu" (List, Klęczany, 21.02.1948). To pierwsze wypełniał przez całe swoje pracowite życie zakonne. To drugie, czyli "cierpienie dla Maryi, dla Niepokalanej" (Prośba o dopuszczenie do obłóczyn, Niepokalanów, 15.03.1949), wcielał przez większość lat życia zakonnego, a w pełni mógł zrealizować w ostatnich latach, spędzonych w niepokalanowskim szpitaliku.

Współbracia zwracali uwagę na pogodność, pracowitość, szczerość i pobożność br. Józefa. Do końca życia, gdy był zmuszony do poruszania się na wózku, zawsze prosił o założenie habitu i radował się ze wspólnoty z braćmi. Jego przywiązanie do Zakonu zostało wynagrodzone w godzinie śmierci, gdy opuszczał ten świat otoczony modlitwą i obecnością współbraci.

W sposób szczególny dziękujemy mu za gorliwą i ofiarną pracę, głównie jako niepokalanowskiego witrażysty. Pozostając dłużni zmarłemu bratu za jego wkład w życie klasztoru i Zakonu, po raz kolejny ze smutkiem musimy uznać, że wraz z nim kolejny niepokalanowski dział, tym razem artystyczny, przechodzi do historii.

Niech św. Franciszek, którego drogą poszedł, oraz św. Maksymilian Maria Kolbe, którego pragnął naśladować w pracy i cierpieniu dla Niepokalanej, zaprowadzą duszę zmarłego Brata do bram Chrystusowego Królestwa. A jego Patron św. Józef i Niepokalana Dziewica Maryja niech ją przyjmą i zaniosą przed oblicze Boga Najwyższego.

Uroczystości pogrzebowe śp. brata Józefa Twardowskiego odbyły się dnia 18 stycznia 2017 r. w Niepokalanowie. Rozpoczęły się o godz. 10.00 czuwaniem modlitewnym w Kaplicy św. Maksymiliana. Następnie bracia pod przewodnictwem o. Grzegorza Marii Szymanika - gwardiana Niepokalanowa, przeszli procesyjnie z sanktuarium-kaplicy św. Maksymiliana do bazyliki. Mszy św. przewodniczył i okolicznościową homilię wygłosił o. prowincjał Wiesław Pyzio. Kondukt żałobny na cmentarz klasztorny poprowadził ks. Jacek Stefański, rekolekcjonista z Wigierskiego Areopagu Nowej Ewangelizacji.

O. Jan M. Olszewski, archiwista
prowincji warszawskiej franciszkanów

PRZECZYTAJ TAKŻE

DZIAŁALNOŚĆ
WYDAWNICZA