MARYJA!

A co z figurą Niepokalanej?
DAROWIZNA
SŁUCHAJ ON-LINE
POGOTOWIE MODLITEWNE
Termomodernizacja

A co z figurą Niepokalanej?

Początek niepokalanowskiego grodu jest ściśle związany z figurą Matki Bożej Niepokalanej, którą Ojciec Maksymilian z kilkoma współbraćmi postawił na teresińskich polach. Teren należały do księcia Jana Druckiego-Lubeckiego. Figura została ustawiona przy drodze łączącej Kampinos z Szymanowem, na polach pod przyszły Niepokalanów. I tam stoi do dziś. Wiemy, że figurę kupiono w Warszawie za 90 złotych, co było dość sporą sumą, ale i figura nie należy do małych, mierzy prawie 90 cm wysokości.

Za postawienie figury odpowiedzialny był br. Zeno Żebrowski, który zakupił w Teresinie kilka gotowych elementów betonowych do zbudowania postumentu. Zadbał także o oświetlenie figury Niepokalanej. Zainstalował małe żaróweczki na drucie w kształcie korony. Lampki były zasilane z baterii, a w przedwojennej tradycji zapalano je wieczorem i gaszone o świcie. Poświęcenia figury dokonał proboszcz parafii Pawłowice, ks. kan. Józef Wierzejski, 6 sierpnia 1927 r. Obecni byli, nieliczni wówczas, mieszkańcy Paprotni i Teresina oraz kilku braci zakonnych. Maksymilian prosił Maryję, by raczyła wziąć w posiadanie skrawek tej ziemi, o której był przekonany, że sama sobie wybrała i był Jej Sercu miły.

Claude R. Foster w książce Rycerz Maryi pisze:

Przypomniało mu się, że kiedyś, będąc jeszcze pacholęciem, kupił sobie na odpuście za kilka otrzymanych kopiejek małą figurkę Niepokalanej. Wtedy też Kościół obchodził dzień Przemienienia Pańskiego. A oto teraz, już jako dorosły, w to samo święto stawia pokaźnych rozmiarów figurę Królowej Niebios na ziemi, gdzie pewnego dnia stanie największy klasztor franciszkański świata.

Pozostało jeszcze rozwiać wątpliwości prowincjała.

- Miejsce jest wprost wymarzone, ojcze - mówił do przełożonego. - Tylko 42 ki­lometry od Warszawy, blisko głównej kolei Warszawa - Poznań - Berlin. Choć ziemia jest tam dość piaszczysta, to jednak chłopi zbierają obfite plony. A jakie tam są sady owocowe! Teren jest wolny, gotowy pod zabudowę. Ludzie dookoła są bardzo życzliwi. Ponieważ jednak oczekiwania ofiarodawcy byłyby zbyt wielkim obciążeniem dla prowincji, o. prowincjał odrzucił zrazu warunki księcia. Wiadomość ta przygniotła braci Kolbów. Przecież w nadziei, że oto znaleźli własny kąt, ustawili już na parceli figurkę, a do „Rycerza” dali ogłoszenie o potrzebie zbierania ofiar na ten cel! Na gorące prośby Maksymiliana prowincjał odrzekł krótko i lakonicznie: „Nie możemy przyjąć warunków księcia; przenieś się do Nieszawy”.

Nie pozostało nic innego, jak osobiście powiadomić księcia Druckiego-Lubeckiego o odmowie przełożonego przyjęcia darowizny na określonych w piśmie warunkach. Niedoszły darczyńca zapytał z rozdrażnieniem:

- No a co stanie się z figurą Matki Bożej, którą już ustawiliście?

- Nie możemy jej usunąć, jak już raz ją na tej ziemi poświęciliśmy. Niech więc zo­stanie, bo teraz ta ziemia, książę, jest w Jej opiece.

Maksymilian wiedział, że księciu nadano na chrzcie drugie imię Maria, które rodzice wybrali mu w nadziei, że będzie wzrastał w czci dla Najświętszej Maryi Panny. Jakżeby mógł teraz książę żądać zwrotu tego, co zostało Jej ofiarowane? Jak mógłby nie wes­przeć pragnienia zdobycia świata przez Nią dla Chrystusa?

Długo nic nie mówili, a przedłużająca się cisza trzymała Maksymiliana i Alfonsa w niepewności, co też od niego usłyszą. Ku ich zadowoleniu, głosem pewnym i spokojnym, książę wypowiedział zdanie, które przeszło najśmielsze oczekiwania braci:

- Niech zatem ojciec buduje. Daję tę ziemię bez zobowiązań.

- Matka Boża na pewno nie poskąpi błogosławieństwa, książę - mówił z entuzja­zmem Maksymilian. - Jest książę Jej narzędziem w planie zdobycia przez Nią świata dla Jezusa Chrystusa.

90-centymetrowa figura Matki Bożej Niepokalanej przetrwała ciężkie lata II wojny światowej i czasy komunizmu. Niestety, w nocy z 24 na 25 czerwca 1992 r. uległa aktowi wandalizmu. Została zniszczona. Jednak bracia zakonni postanowili dać jej nowe życie. Poprawiona oryginalna figurka z 1927 r., obecnie zabezpieczona jest szybami pancernymi. Figura ta jest jednym z najważniejszych punktów dla zwiedzających Niepokalanów.

opr. Teresa Michałek

PRZECZYTAJ TAKŻE

DZIAŁALNOŚĆ
WYDAWNICZA