MARYJA!

Rozpoznali prawdziwą Gwiazdę
DAROWIZNA
SŁUCHAJ ON-LINE
POGOTOWIE MODLITEWNE
Termomodernizacja

Rozpoznali prawdziwą Gwiazdę

Pierwsze w Nowym Roku spotkanie "Oddaj się Maryi" w niepokalanowskim sanktuarium przypadło w uroczystość Objawienia Pańskiego, 6 stycznia, dlatego jego program był nieco inny od poprzednich. Na początek, tradycyjnie w sali św. Bonawentury o. Mirosław Kopczewski - wikariusz klasztoru Niepokalanów, przybliżył zebranym ideę spotkań oraz zachęcił do ufnej modlitwy. "Każdy człowiek, aby żyć, musi oddychać - mówił o. Mirosław. - Jest to nasza ludzka potrzeba. Musimy wdychać tlen, dobre powietrze, aby wydychać [zurzyte] powietrze. Podobnie rzecz ma się z modlitwą. Aby żyć jako dziecko Boże, muszę się modlić, muszę pozwolić, aby Jezus wszedł do mojego życia i mnie przemieniał".

W dalszej części konferencji o. Mirosław porównał modlitwę do słonecznika. Zwrócił uwagę na to, że ten kwiat, gdy słońce zachodzi, zamyka się, a gdy wschodzi - otwiera i zwraca się w kierunku słońca. "Tak jak te słoneczniki, które wędrują za słońcem, i my powinniśmy wędrować za Jezusem... To dlatego oddajemy się Niepokalanej, aby Ona pomagała nam wędrować za Jezusem. Musimy jednak pamiętać, że jeden akt oddania nie wystarczy, musimy nasze oddanie się Jej pogłębiać, odnawiać i żyć nim na co dzień" - podkreślił o. Mirosław.

Następnie kilka osób podzieliło się swoimi świadectwami. Katarzyna podziękowała za cudownie zdane dwa egzaminy na prawo jazdy oraz łaskę zdrowia, uproszone za wstawiennictwem Niepokalanej dla bliskich jej osób.

Maria podzieliła się tym, jak Matka Boża uratowała jej brata, który po samobójczej próbie rzucenia się pod pociąg, nie tylko doszedł do zdrowia i podjął pracę, ale otrzymał też łaskę nawrócenia. Maria przyznała też, że dzięki Matce Bożej na pielgrzymce w Medjugorie nauczyła się kochać swoją mamę, a także otrzymała mieszkanie.

Zebranym uczestnikom idę Rycerstwa Niepokalanej, założonego przez św. Maksymiliana, przybliżył o. Piotr M. Lenart. Podkreślił, że w Rycerstwie nie tylko oddajemy się całkowicie Niepokalanej, ale przede wszystkim wyrażamy gotowość, by być użytecznym narzędziem w Jej rękach do zdobywania całego świata dla Chrystusa.

W dalszej części Joanna podziękowała za dar macierzyństwa. Przez pierwsze lata małżeństwa nie mogła mieć dzieci. W pewnym momencie zaczęła modlić się za wstawiennictwem św. Franciszka z Asyżu i tak najpierw urodziła Anielę, a dwa lata później Franciszka. Prawie dziesięć lat później cała jej rodzina oddała się Niepokalanej i - jak zauważyła - Maryja nie tylko weszła do ich rodziny, ale zaczęła porządkować wiele dziedzin z ich życia.

Następnie o cudownym działaniu Maryi mówił pan z Warszawy. Należy on do wspólnoty, której członkowie codziennie odmawiają jedną dziesiątkę Różańca świętego. Na początku opowiedział on, jak jego żona wraz z koleżanką dwa lata temu, 8 grudnia, zawierzyła macierzyństwo swojej koleżanki Matce Bożej. Po pewnym czasie okazało się, że koleżanka spodziewa się dziecka, a poród miał miejsce 8 grudnia ubiegłego roku. Następnie opowiedział o cudach modlitwy różańcowej. Otóż czteroletni syn jego znajomego zachłysnął się i około pół godziny był nieprzytomny. Lekarze jasno dali do zrozumienia, że dziecko będzie niepełnosprawne z powodu niedotlenienia mózgu. Cała wspólnota, licząca ponad 400 osób, modliła się za chłopca. Ku zdziwieniu lekarzy, chłopczyk następnego dnia obudził się całkowicie zdrowy i poprosił o parówki. Podobnie było z innym dzieckiem, które wypiło "Domestos". Mimo że była to prawie północ, poproszono wiele osób o modlitwę, aby ten żrący środek nie wywołał spustoszeń w organizmie dziecka. Ku zaskoczeniu lekarzy, u dziecka nie stwierdzono nawet śladu po tym trującym środku. Warszawiak podziękował też Matce Bożej za nawrócenie swego kolegi.

Następnie uczestnicy spotkania odmówili wspólnie modlitwę różańcową, do której rozważania zaczerpnięte były z Dzienniczka św. Faustyny.

Kulminacyjnym punktem spotkania była Eucharystia, podczas której można było zawierzyć się Niepokalanej, a także wstąpić do Rycerstwa Niepokalanej. W homilii o. Mirosław nawiązał do uroczystości Objawienia Pańskiego. Mówił, aby każdy umiał odczytywać, podobnie jak Trzej Królowie, znaki czasu. "Bóg nieustannie mówi do nas, ale musimy umieć Go słuchać. Trzej królowie zobaczyli znak - gwiazdę - i poszli za tym znakiem, choć nie wiedzieli, gdzie ona ich doprowadzi. Gdy weszli, by pokłonić się nowonarodzonemu Królowi, zobaczyli Dzieciątko i obok Niego Jego Matkę. Maryja jest zawsze obok Jezusa. Tam, gdzie jest Jezus, tam też jest i Maryja. Nie bójmy się zawierzyć Jej, skoro zawierzył się Jej sam Jezus" - zaznaczył kaznodzieja. W dalszej części kazania o. Mirosław wytłumaczył znaczenie trzech darów, które otrzymał Jezus od Króli oraz życzył wszystkim, aby ten rok był rokiem rozpoznawania Bóstwa Jezusa, Jego Kapłaństwa i Jego człowieczeństwa.

Następne spotkanie "Oddaj się Maryi" w Niepokalanowie odbędzie się w pierwszą sobotę lutego. Więcej informacji na stronie www.zawierzenie.niepokalanow.pl

TM/red.

PRZECZYTAJ TAKŻE

DZIAŁALNOŚĆ
WYDAWNICZA