MARYJA!

O zdrowe media i medycynę
DAROWIZNA
SŁUCHAJ ON-LINE
POGOTOWIE MODLITEWNE
Termomodernizacja

O zdrowe media i medycynę

Kolejne dwa dni Wielkiego Zawierzenia w Niepokalanowie, 11 i 12 sierpnia, poświęcone były modlitwie za media i służbę zdrowia. W kazaniach ks. prof. Tadeusz Guz z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, odnosząc się do tych dziedzin ludzkiej aktywności, zwrócił uwagę na zagrożenia i szanse, które one ze sobą niosą dla człowieka.

Spór o media

W święto św. Klary - Patronki mediów, Niepokalanemu Sercu Maryi w niepokalanowskiej bazylice zawierzono media, aby osoby w nich pracujące służyły dobru innych, by swoje siły i talenty wykorzystywały do doprowadzenia jak największej liczby osób do zbawienia poprzez służbę prawdzie i kształtowanie właściwych postaw.

Mszy świętej w tym dniu przewodniczył o. Damian Karczmar - dyrektor Radia Niepokalanów. Ks. Tadeusz Guz przypomniał, że "media to bardzo ważne dzieło, gdyż bardzo ważny w naszym życiu jest aspekt komunikacji. To z komunikacji pomiędzy św. Franciszkiem i św. Klarą narodził się zakon sióstr klarysek. Dzieła, które bazują na komunii - i tej między ludźmi i tej między Bogiem a człowiekiem - są trwałe... To dlatego dziś toczy się tak wielki spór o media, bo chodzi o to, żeby albo doprowadzić człowieka do komunii z Bogiem, albo na wieki zamknąć mu tę możliwość". W dalszej części kazania ks. Tadeusz próbował wyjaśnić, jak tworzyć media, by były one godne Boga, by były obrazem komunii Boskich Osób. Kaznodzieja przybliżył zebranym postać św. Maksymiliana, który w okresie międzywojennym był mistrzem, jeśli chodzi o media i sposób podejścia do mediów. Również dziś św. Maksymiliana pozostaje niedoścignionym wzorem, dlatego każdy, kto pracuje w mediach - zauważył kaznodzieja - nie powinien rozstawać się z lekturą jego Pism i za przykładem Założyciela Niepokalanowa, położyć nacisk na modlitwę. "Jeśli uprzedzimy każdy medialny czyn łaską Boga - wskazywał ks. Guz - to wtedy zwyciężymy. Chodzi o to, by łaska Boża poprzedziła każde nasze działanie. Każdemu z nas potrzebne jest światło Ducha Świętego" - konkludował ks. profesor.

Prymas Tysiąclecia a Fatima

W dalszej części obchodów wielkiego zawierzenia można było wysłuchać konferencji o. Grzegorza M. Bartosika, który starał się ukazać sługę Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego i jego wkład w poświęcenie świata Niepokalanemu Sercu Maryi. Na samym początku o. Grzegorz przypomniał o maryjnym wymiarze życia i duchowości kardynała. W jego rodzinnym domu były trzy obrazy Matki Bożej: Ostrobramska, Jasnogórska i Matka Boża Nieustającej Pomocy. Jego mama pielgrzymowała do Ostrej Bramy, a tato do Częstochowy. W swoich notatkach zapisze: "Z domu rodzinnego wyniosłem miłość i ufność do Matki Bożej i rzeczywiście Ona mnie nigdy nie opuściła". Gdy miał 20 lat wstąpił do seminarium. W tym czasie Episkopat Polski zawierzył kraj Najświętszemu Sercu Jezusa, a kilka miesięcy później, 20 lipca 1920 r. nasz kraj został oddany w opiece Matki Bożej Częstochowskiej, Królowej Polski. Jako młody kleryk widzi, że dzięki tym aktom Polska zostaje uratowana przed nawałą bolszewizmu poprzez tzw. Cud nad Wisłą. Swoja pierwszą Mszę sprawuje przed obrazem Królowej Polski w Częstochowie, "by Ona, jako Matka, stanęła przy każdej jego Mszy Świętej". Na pewno jest on wiernym kontynuatorem duchowej spuścizny, jaką zostawił kard. August Hlond.

Wiemy, że 8 września 1946 r. miało miejsce pierwsze oddanie Polski Niepokalanemu Sercu Maryi w duchu objawień fatimskich. Odbywało się ono w trzech etapach: parafialnym, diecezjalnym i ogólnopolskim. W tym czasie Stefan Wyszyński był już biskupem lubelskim. 15 sierpnia oddał Matce Bożej swoją diecezję. Ponieważ sam doświadczył, co może Matka Boża, jeśli się Jej oddajemy, dlatego też w późniejszym czasie wystosował pięć apeli do papieży, prosząc o zawierzenie Niepokalanemu Sercu Maryi świata w duchu orędzia z Fatimy. Pierwszy memoriał wystosował on do papieża Pawła VI podczas trwania obrad Soboru Watykańskiego II. Prosił w nim także o to, by papież ogłosił Matkę Bożą Matką Kościoła. W argumentacji ukazywał, że jest to "ratunek dla współczesnego świata". Papież Paweł VI ogłosił Maryję Matką Kościoła, wysłał złotą różę do Fatimy, oddał świat Niepokalanemu Sercu Matki Bożej, jednak nie uczynił tego w wymiarze kolegialnym, tylko osobistym. Ponieważ nie były wypełnione prośby Matki Bożej z Fatimy, kard. Wyszyński ponownie poprosił papieża o zawierzenie świata Matce Bożej. W liście z 1 października 1969 r. napisał wprost, co i jak powinien zrobić Ojciec Święty. Po kilku miesiącach otrzymał odpowiedź negatywną, ale ówczesny sekretarz Stanu poinformował go, że w wymiarze krajów i poszczególnych Episkopatów jak najbardziej takie oddanie można uczynić. Kardynał od razu zabrał się do pracy. Episkopat Polski oddał jeszcze raz Polskę i cały świat Matce Bożej na Jasnej Górze. Rozesłał też listy do poszczególnych Episkopatów w Europie i na świecie, prosząc o zawierzenie świata Niepokalanemu Sercu Maryi w duchu objawień fatimskich. Wiele Episkopatów odpowiedziało na ten apel.

Kard. Stefan Wyszyński, mimo negatywnych odpowiedzi, pisał kolejne prośby do papieża. Ostatecznie na jego prośbę odpowiedział dopiero papież Jan Paweł II., który 25 marca 1984 r. wraz ze wszystkimi biskupami świata oddał Niepokalanej cały świat.

W swoim przedłożeniu o. Grzegorz przypomniał także, jakie widzialne owoce miały miejsce na świecie po tym akcie zawierzenia.

O zdrowie służby zdrowia

W sobotę Niepokalanemu Sercu Maryi została zawierzona służba zdrowia - wszyscy ci, którzy troszczą się o chorych, w sposób szczególny lekarze i pielęgniarki.

Tym razem ks. Tadeusz Guz zwrócił uwagę, że Niepokalana zrozumiała i przeżywała całe swoje życie z Bogiem życia, z Bogiem, który niejako podzielił się z nami życiem. On chce, abyśmy pewnego dnia radowali się życiem wiecznym - mówił ks. profesor. "Mówiąc o życiu, o służbie zdrowia, musimy każdą minutę naszego życia, jak Niepokalana, przeżywać z Bogiem żywym". Ks. Guz podkreślał, że Niepokalana jest naszym wzorem służby życiu, służby drugiemu człowiekowi. "Ateizacja służby zdrowia - mówił ks. Tadeusz - to największe zło, jakie dziś wkradło się do naszego kraju. Nie możemy sobie pozwolić, by zabrano nam Boga, gdyż jeśli stracimy Boga, na pewno nasz naród zginie. Jeśli Bóg nie wróci do służby zdrowia, to nasz naród nie upora się z kryzysem służby zdrowia. Nasz naród będzie zdrowy, jeśli będziemy zdrowy moralnie i duchowo".

Gietrzwałd - zapomniany polski skarb

Pani Alicja Święcicka po Mszy św. opowiedziała o objawieniach Matki Bożej Gietrzwałdzkiej. Matka Boża przychodziła na to miejsce ponad 160 razy i mówiła po polsku. Miejsce to zwane jest Polskim Lourdes i jest to jedyne objawienie w Polsce uznane przez Kościół. Nie smućcie się, bo Ja zawsze będę z wami oraz Życzę sobie, żebyście zawsze odmawiali Różaniec - to jedno z głównych przesłań Matki Bożej - przypomniała prelegentka, absolwentka niepokalanowskiego "Kolbianum". Zauważyła też, że w Gietrzwałdzie nie chodziło o otwarcie nowego miejsca kultu, gdyż w miejscowym kościele była już od wieków czczona Ikona Matki Bożej, ale o wezwanie do nawrócenia, pokuty i modlitwy. Maryja podkreśla, że jest z nami, że jest z tym udręczonym narodem. Z Gietrzwałdu płynie przesłanie nadziei -tam na każdego czeka Maryja, w tym miejscu Matka Boża wzywa każdego do świętości.

ster/red.

PRZECZYTAJ TAKŻE

DZIAŁALNOŚĆ
WYDAWNICZA