MARYJA!

Nie ulec ułudzie kłamstwa
DAROWIZNA
SŁUCHAJ ON-LINE
POGOTOWIE MODLITEWNE

Nie ulec ułudzie kłamstwa

"Witajcie!" - tymi słowami Chrystusa Zmartwychwstałego powitała Ewangelia uczestników porannej Mszy św., kończącej kolejne czuwanie modlitewne w Niepokalanowie.

"Witajcie! - tym pozdrowieniem bliskim sercu każdego człowieka powitał Jezus Zmartwychwstały najpierw kobiety, a później apostołów. Tym pozdrowieniem wita też każdego z nas" - powiedział o. Piotr M. Lenart, komentując Ewangelię z Poniedziałku Wielkanocnego. Zauważył, że to nie przypadek, że termin czuwania w intencji "o nawrócenie nieprzyjaciół Kościoła świętego" wypadł w samym "sercu Wielkanocy". "To znak, jak wielką moc mają te nasze czuwania i jak dobrze wpisują się w tajemnicę Zmartwychwstania Pańskiego" - wyjaśnił kaznodzieja.

"W tą szczególną noc mogę poczuć się, jak Apostołowie - wyznała Marta, jedna z uczestniczek. - Przed świętami Wielkiej Nocy jesteśmy przy Panu Jezusie w Ogrójcu, czuwamy przy Jego grobie. Ale po Zmartwychwstaniu nie czuwamy już z Nim w Wieczerniku... Może podobnie, jak uczniowie wierzymy, ale tak jakby nie do końca..., jakbyśmy bali się nieść tę prawdę innym. Cieszę się, że tu mogę być, aby trwać z Jezusem i dziękować Mu za życie, którym mnie obdarzył; za to, że pokonał śmierć i mój strach. Zostawiłam rodzinę i przyjechałam do Niepokalanowa, bo chcę czuwać z Jezusem, który daje się poznać swoim uczniom zaraz po Zmartwychwstaniu. Choć czasem jestem zalękniona, jak uczniowie, ale chcę ufać i wierzyć".

Inna z uczestniczek zaznaczyła, że "podczas świąt właściwie nigdzie nie ma adoracji Pana Jezusa. Wszyscy zamykamy się w domach, w gronie rodziny i znajomych, przy suto zastawionym stole świętujemy. To dobrze, ale tak myślę, że najlepszą rzeczą, jaką mogę zrobić w czasie Świąt, to trwać u stóp Jezusa i wypraszać u i Niego potrzebne łaski".

W tym miesiącu w sposób szczególny polecano w modlitwach "twórców antykultury" oraz tych, którzy ich inspirują i finansują, wspierając masońską ideologię "psucia obyczajów", aby siły te zaprzestały testowania katolickiej wrażliwości i finansowania bluźnierczej pseudokultury, a wyszły naprzeciw rzeczywistym potrzebom ludzi ubogich, niepełnosprawnych, społecznie wykluczonych i potrzebujących. "Widzimy, że podstępny liberalny i lewacki bełkot wciąż tu i ówdzie próbuje zaistnieć, by siać zamęt i pomieszanie pojęć - wyjaśniał o. Piotr podczas nabożeństwa różańcowego - by zło zmieszać z dobrem, by człowiek pogubił się i nie wiedział już, w co ma wierzyć i czym się kierować. I o to właśnie chodziło masonerii, by tak zdezorientowanym człowiekiem, pozbawionym moralnego kręgosłupa, dowolnie kierować i nim manipulować". Dlatego nie ustaje modlitwa Rycerstwa Niepokalanej "o nawrócenie nieprzyjaciół Kościoła świętego, a zwłaszcza masonów...", aby za wstawiennictwem Niepokalanej doprowadzić wszystkich do Chrystusa i aby już nigdy więcej nikt nie wpadł w niewolę grzechu i szatana.

Podczas homilii na zakończenie czuwania o. Piotr zwrócił uwagę, że w wielkanocny Jezus najpierw ukazał się niewiastom i im zlecił misję zaniesienia tej radosnej nowiny Apostołom. "Czy Jezus musiał posłużyć się niewiastami, aby ukazać prawdę o swoim Zmartwychwstaniu? - pytał kaznodzieja. - Czy nie mógł sam przyjść do uczniów?". Takie postępowanie Jezusa, to według kaznodziei zaproszenie skierowane do człowieka, aby podjął współpracę z Bogiem, aby niejako wyręczał Pana Boga i miał udział w Jego zbawczej misji. "Ta comiesięczna modlitwa - zauważył o. Piotr - to też nasz udział w misji Jezusa. Jezus nie idzie bezpośrednio do nieprzyjaciół Kościoła, ale chce, byśmy my mieli w tym swój udział - poprzez modlitwę. Dlatego ta modlitwa jest tak bardzo skuteczna".

Kaznodzieja zaznaczył także, że każdy z nas musi udać się do swojej Galilei, by spotkać Pana. "Eucharystia, to żywy Pan, którego dotykamy, gdy do nas przychodzi w Komunii świętej - kontynuował o. Piotr. - My tu całą noc mogliśmy dotykać Pana, być w Jego obecności. Może tej nocy Niepokalanów stał się dla nas taką Galileą - miejscem, w którym spotkamy żywego Pana".

Jedną z ważniejszych intencji modlitewnych czuwania jest to, aby każdy doszedł do poznania prawdy. Rozpamiętując tajemnicę Zmartwychwstania, widzimy arcykapłanów - ludzi światłych i wpływowych. Wiedzieli od straży, co się stało przy grobie Chrystusa tego wielkanocnego poranka, wiedzieli, że On zmartwychwstał. Jednak z obawy o utratę swojej władzy i prestiżu wybrali drogę kłamstwa i przekupstwa. Przez to wiele osób, nie znając prawdy, uwierzyło w to, co im mówili żołnierze rzymscy i arcykapłani. Taka sama manipulacja ma miejsce i w naszych czasów. Schemat kłamstwa, używany przez ludzi wpływowych, jest ten sam. Dlatego też tak ważna jest ta modlitwa, aby człowiek doszedł do prawdy i by realizował w sowim życiu nie "masoński plan", ale Boży.

TM/red.

PRZECZYTAJ TAKŻE

DZIAŁALNOŚĆ
WYDAWNICZA