data-matched-content-rows-num="4,3" data-matched-content-columns-num="1,3" data-matched-content-ui-type="image_stacked" data-ad-format="autorelaxed"

MARYJA!

Libańscy pielgrzymi z relikwiami św. Charbela
DAROWIZNA
SŁUCHAJ ON-LINE
POGOTOWIE MODLITEWNE
Termomodernizacja

Libańscy pielgrzymi z relikwiami św. Charbela

W godzinie miłosierdzia do niepokalanowskiej bazyliki NMP Wszechpośredniczki Łask, we wtorek 25 lipca przybył w swoich relikwiach Święty z Libanu - św. Charbel Makhlouf. Wraz z nim przybyła grupa 50 pielgrzymów należących do rodziny św. Charbela oraz o. Josef i o. Antonio. W podzięce za gościnę w grodzie Niepokalanej goście z Libanu złożyli na ręce wikariusza klasztoru o. Mirosława Kopczewskiego pamiątkowy obraz z wizerunkiem św. Charbela, który został wykonany w kształcie drzewa i na drzewie z libańskich cebrów.

Podczas homilii o. Josef poprosi zgromadzonych o modlitwę za chrześcijan w Libanie, którzy stanowią zdecydowaną mniejszość i są prześladowani. "Polska i Liban to kraje, które mają wspólna historię, to kraje, w których chrześcijanie wiedzą co to znaczy być prześladowanym, a mimo to trwać mocno przy Jezusie Chrystusie, nawet za cenę śmierci - mówił kaznodzieja. - Przyjechaliśmy do Polski, by czerpać łaski od wielkich świętych tej ziemi, jak św. Maksymilian, Jan Paweł II czy św. Faustyna. Ze sobą zabraliśmy naszego wielkiego świętego i orędownika, św. Charbela. On nieustannie uczy nas i przypomina, że z Bogiem wszystko jest możliwe" - zapewniał o. Josef.

W dalszej części swej wypowiedzi o. Josef przybliżył historię związaną z olejem św. Charbela. "Kiedyś św. Charbel wrócił późno z pracy do klasztoru i poprosił współbraci, aby napełnili jego lampę oliwą. Bracia jednak wypełnili jego lampę zwykłą wodą. Święty nie wiedział o tym, podziękowała współbraciom za przysługę i odpalił wodę, zamiast oliwy. Lampa świeciła. Gdy dowiedział się, co się stało, powiedział tylko, że zawsze i we wszystkim trzeba ufać Bogu, bo z Nim wszystko jest możliwe".

Zwrócił też uwagę na podobieństwa pomiędzy św. Charbelem a św. Maksymilianem. Nasz święty - mówił kaznodzieja - podobny jest do św. Maksymiliana. - On również ukochał Matkę Bożą od swojej młodości. Codziennie godzinami modlił się do Niej i wszystkie trudne dla siebie sprawy pozostawiał Jej, prosząc aby Ona, jako najlepsza Matka, zajęła się tym, co było dla niego trudne. Codziennie odmawiał Różaniec, a ci, którzy mieli okazję razem z nim się modlić, wspominają, że po takiej modlitwie zawsze w sercu miało się pokój i radość. Św. Maksymilian i św. Charbel pokazują nam, jak kroczyć z Maryja do Boga i uczą, że ta droga jest najprostsza - zakończył o. Josef.

Po Mszy świętej zostało udzielone błogosławieństwo relikwiami świętego z Libanu, a każdy wierny mógł otrzymać błogosławieństwo z namaszczeniem olejem św. Charbela oraz olej.

TM/red.

Galeria

25 lipca przybył w swoich relikwiach św. Charbel Makhlouf, które przywieźli ze sobą pielgrzymi z Libanu.

PRZECZYTAJ TAKŻE

DZIAŁALNOŚĆ
WYDAWNICZA